Zapewne zastanawiacie się czasami, skąd bierzemy te wszystkie biblioteczne newsy, żarty, dziwne i niesamowite historie. Tych źródeł nie jest aż tak mało, jak mogłoby się zdawać. Jednym z nich jest serwis LISnews.org, taki agregator bibliotecznych wiadomości. Masz jakiegoś ciekawego newsa? Wrzucasz go do serwisu i każdy zainteresowany może go przeczytać. Na podobnej zasadzie działa polski serwis bibliosfera.net.
Ale dlaczego o tym wszystkim piszę? Otóż LISnews ma coś, czego można pozazdrościć - LISten czyli biblioteczny podcast. Raz w tygodniu, najczęściej w poniedziałki każdy zainteresowany może wysłuchać porcji bibliotecznej gadaniny, trwającej zazwyczaj około dziesięciu minut.
Podcasta można zasubskrybować na kilka sposobów: poprzez iTunes (dla fanów Jabłuszka), przez kanał RSS albo tradycyjnie poprzez subskrypcję e-mailową. Niestety wszystko dla znających język angielski, bo podcast jest nadawany tylko w tym języku. Próbkę macie poniżej. Wystarczy tylko nacisnąć przycisk odtwarzania i posłuchać.
Tak sobie myślę, fajnie byłoby mieć coś takiego w Polsce. Wydaje mi się jednak, że droga do tego jest jeszcze daleka. To tak naprawdę nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Trzeba trochę posiedzieć, pogadać, nagrać to wszystko, zmontować i puścić w eter.
Ale może kiedyś nam się uda. Na razie pozostaje tylko posłuchać amerykańskiej wersji.
MM
Przeczytaj też:
- Co można robić w bibliotece, czyli historia pewnego ogłoszenia
- Sierpień… czyli szczyt sezonu urlopowego
- GOG czyli Stare Dobre Gry
- Shell Shock czyli wspomnienia z przeszłości
- Honor germańskiego bobra, czyli 10 najdziwniejszych tytułów książek
Tagi tego artykułu: biblioteka, lisnews, mp3, podcast
















arek
Właśnie że to jest bardzo proste, ale niestety czasochłonne tak samo jak videoblogi. Innym problemem jest ilość materiałów które by były interesujące oraz umiejętność pracy z mikrofonem. Gadania do sitka trzeba się nauczyć a nie każdy ma predyspozycje oraz śmiałość
7 września 2010 r. o godzinie 08:26 ()
malin
Jak się chce zrobić coś odrobinę bardziej profesjonalnego, to tak prosto nie jest. Wystarczy problem dwóch osób gadających jednocześnie. Trzeba kupić dwa mikrofony, jakiś prosty mikser do podłączenia tego do kupy, mieć jakiś soft do obróbki dźwięku, mieć w domu albo w innym miejscu spokój, żeby nie było żadnych szumów. Pierdzącym mikrofonem do skype za 30 zł się nie powalczy.
No i jest jeszcze kwestia, o której wspomniałeś, trzeba mieć tzw. gadane
7 września 2010 r. o godzinie 08:35 ()
Krzysiek
Ja, zakochany w TWiL (This Week in Libraries), odkąd tylko go zobaczyłem, chciałbym mieć swój (znaczy polski) bibliopodcast, ale jakoś póki co nie miałem czasu i energii się tym zająć na poważnie (a chciałbym, żeby podobnie jak w TWiL, były to rozmowy z różnymi osobami z naszej branży). Nawet z miesiąc temu miałem nagrać ze znajomą audycję testową, żeby zobaczyć, czy będziemy w stanie gadać o czymś do mikrofonu przez te 10-20 minut, ale w końcu się to gdzieś rozmyło…
Jakbyście myśleli na poważnie, to proponuję stworzenie czegoś wspólnymi siłami.
7 września 2010 r. o godzinie 11:01 ()
malin
Arek, Krzysiek, to jak, siadamy kiedyś w weekend przy jakimś skajpie i spróbujemy?
7 września 2010 r. o godzinie 22:02 ()
Krzysiek
Albo w Sosnowcu. ]:->
8 września 2010 r. o godzinie 08:47 ()