Z małym poślizgiem przedstawiamy relację z V forum młodych bibliotekarzy, które odbyło się 9 – 10 września 2010 roku w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie pod hasłem: Jakość bibliotek w naszych rękach.
[Tutaj znajduje się bogata galeria zdjęć z forum.]
Nas najbardziej interesują odczucia samej bibliotecznej młodzieży. Kilka uczestniczek forum dostało się w łapki redakcyjnego KOTA i odpowiedziało na kilka pytań:
KOT: – Jakie zajęcia najbardziej Wam się podobały? (Dlaczego/)
Natalia (Olsztyn):
- Najbardziej podobały mi się zajęcia z „Komunikacji interpersonalnej w praktyce bibliotecznej” prowadzone przez dr Małgorzatę Sitarczyk z UMCS w Lublinie. Prowadząca z dużą dawką humoru przedstawiała nam różnego rodzaju czytelników, przy czym sala nie raz wybuchała salwami śmiechu. Dużo wartościowych informacji przekazanych w niezwykle inteligentny i żartobliwy sposób.
Magda i Diana (Warszawa):
- Najbardziej Nam podobały się zajęcia z dnia pierwszego z komunikacji personalnej i oczywiście zajęcia z wizażystką do której mam tylko małą uwagę, że nie odniosła ich bezpośrednio do bibliotekarek (co wypada a co nie, jak podkreślić i co).
Ewelina (Olsztyn):
- Podzielam wybór Natalii. Zajęcia z zasad komunikowania się z czytelnikiem miały charakter warsztatów. Najpierw był krótki wykład o poziomach komunikacji, a następnie grupa została podzielona na podgrupy. Każda podgrupa wylosowała określony typ czytelnika i musiała porozumieć się z czytelnikiem nieśmiałym, agresywnym, gadułą, marudą, uwodzicielem, wszystkowiedzącym. Zajęcia twórcze, luźne, aczkolwiek wszyscy byli zaangażowani, aktywne przez co ciekawe….
[Uwodziciel w bibliotece? To brzmi intrygująco problematycznie- dop. KOT]
KOT: – Jak oceniacie organizację forum (tematykę, logistykę, atmosferę)?
Natalia (Olsztyn):
-Organizacja forum była na wysokim poziomie, bardzo interesujące wykłady, życzliwi ludzie, wszystko dobrze zaplanowane, dobre jedzenie w barze naprzeciwko biblioteki (tylko akademiki były „dziegciem w beczce miodu’).
Olga (Olsztyn):
-Wszystko było świetnie zorganizowane ,pracownicy bardzo zaangażowani odpowiadali na pytania, dopieszczali (kawka, herbatka itd ),oprowadzali. Byli bardzo sympatyczni i mili.
Magda (Warszawa):
- Organizacja: bdb, zaangażowanie: bdb,-nocleg: 2+.
Ewelina (Olsztyn):
- Jak najbardziej na plus, jedynym minusem były akademiki, w których mieszkałyśmy… Natomiast podobało mi się umiejscowienie forum praktycznie w centrum Lublina, w pięknej klimatycznej bibliotece im. H.Łopacińskiego.
KOT: – Jak wspominacie kuluarowe spotkania towarzyskie?
Natalia (Olsztyn):
- Wszystkie posiłki spożywane były razem przez co uczestnicy mogli się integrować i dzięki czemu atmosfera była bardzo przyjacielska. Dodatkowo uroczysta kolacja z winem pozwoliła nam poznać się bardziej, wszyscy byli życzliwi, nawet kiedy trzeba było stać w kolejce po kawę czy herbatę.
Olga (Olsztyn):
- Restauracja oraz uroczysta kolacja z dyrektorką biblioteki i przemówienia (podziękowania) rewelacja. Dużym zaskoczeniem było zachowanie ludzi byli bardzo otwarci. Wszyscy pytali się nawzajem jak wygląda praca w ich bibliotekach.
Magda i Diana (Warszawa):
- Imprezki? Nie powiemy:) A posiłki pod hasłem: smacznie i zdrowo!!!
Ewelina (Olsztyn):
-Plusem jest też to, że wszystkie posiłki były vis-à-vis Biblioteki, w pubie Czarna Owca. Był czas też na kuluarowe spotkania towarzyskie, z pyszną kawą, herbatą, a nawet cappuccino (RADOŚĆ NATALII) no i ciasteczkami. Integracji sprzyjała uroczysta kolacja przy świecach i lampce czerwonego bądź białego wina.
KOT: – Czy był czas na turystykę?
Natalia (Olsztyn):
- Zwiedzanie Lublina odbyło się po zakończeniu forum. Można też było wykupić wycieczkę do Kozłówki. My pozwiedzałyśmy też trochę w czasie do tego nie przeznaczonym J
Ewelina (Olsztyn):
- Zwiedzanie było ujęte w programie forum, ale za dodatkową opłatą. Na szczęście nam udało się zobaczyć co nieco w tym pięknym mieście
KOT: – Co wniósł pobyt na forum w wasze podejście do zawodu (postrzeganie go)?
Natalia (Olsztyn):
- Forum uświadomiło mi, że bibliotekarstwo może być zawodem z przyszłością. Jest wielu młodych bibliotekarzy z innowacyjnymi pomysłami, chłonnymi wiedzy i samodoskonalących się.
Magda i Diana (Warszawa):
- Do naszego podejścia do zawodu nic nie wniósł, ponieważ te podejście jest i było bardzo dobre
Ewelina (Olsztyn):
- Jest to zawód ludzi młodych (!). To profesja typowo sfeminizowana, zdawałoby się, że to oczywiste a na forum przybyło sporo przedstawicieli płci męskiej. W ogóle podoba mi się idea takich spotkań,
***
Wszystkie uczestniczki zgodnie spuentowały wspólny wyjazd apelem: Chcemy uczestniczyć w takich imprezach co roku!!! Rozmówczyniom dziękuję za poświęcony czas. A może macie inne odczucia i uwag na temat forum?
KOT




![Komiks, który wydarzył się naprawdę [113] - Kryminał islandzki](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2012/02/kryminal_islandzki_copy1-100x50.jpg)
![Komiks, który wydarzył się naprawdę [115] - Niepokonani](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2012/02/niepokonani1-100x50.jpg)





Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska
Pingback: Wielki kombak!!! Sobotni dyżur popołudniowy [52] | pulowerek.pl