Wszyscy używamy wyszukiwarek. Wszyscy otrzymujemy wyniki wyszukiwań. Nie wszyscy jesteśmy zadowoleni z tego co otrzymujemy, bo to hasło zbyt szerokie, a to dwuznaczność terminów czy też po prostu sprytni projektanci stron chcą nas po prostu zwieść i ściągnąć na swoją stronę. I tak też zamiast informacji na temat katastrofy samolotu możemy dostać stronę ze zdjęciami Kate Perry. Bywa. Są jednak ludzie którzy swoje niezadowolenie z wyników wyszukiwania oraz swój określony światopogląd przekuwają w narzędzia które nie możemy nazwać inaczej jak wyznaniowymi wyszukiwarkami.
W materiale przedstawionym na stronie NPR możemy przeczytać o rynku religijnych wyszukiwarek dedykowanych dla wyznawców określonych poglądów i wartości. Wbrew temu co mogło by sę wydawać jest to dość prężnie rozwijający się rynek ponieważ internet coraz częściej zalewają fale bezwartościowego spamu, który unosi się ponad bardziej wartościowymi informacjami i dla osób bez umiejętności wyszukiwania zaawansowanego ciężko jest czasem dotrzeć do potrzebnych danych. Bibliotekarze nie mają naturalnie tego problemu, gdyż zawsze dotrą do samego sedna, bo takie są ich super-tajne umiejętności i moce. Nie każdy jednak może być bibliotekarzem.
[W Jewogle już na pierwszej stronie dowiemy się że Mr. Spcock był Żydem]
Stąd też mamy trzy główne wyszukiwarki przeznaczone dla trzech głównych religii: Chrześcijaństwa (SeekFind), Judaizmu (Jewogle) i Islamu (I’mHalal). Specyfika wyszukiwania jest dosć charakterystyczna. Jeśli w SeekFind wpiszemy słowo sex to w odróżnieniu od Google dostaniemy wyniki zgodne z nauką Kościoła: „czy seks przedmałżeński jest zły”, „co w biblii piszą o seksie”, „dlaczego seks homoseksualny jest zły”. Zapewne przy mniej kontrowersyjnych zagadnieniach nie jest aż taż skrajnie jednak idea opiera się właśnie na takim pomyśle.
Zasadniczo wyszukiwarki tematyczne to bardzo fajne gadżety bo:
- ułatwiają osobom o określonych poglądach (religijnych) dotarcie do informacji do nich dopasowanej
- być może przyczyni się to do rozwoju metod wyszukiwania
- zmniejszają obciążenie google
Miłej zabawy i udanego wyszukiwanie, niezależnie od wyznania. Ja tam wierzę w Św. Googla i do niego kieruję moje wyszukiwania.




![Komiks, który wydarzył się naprawdę [70]- Zawód marzeń...](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2011/02/zawód-marzeń-copy-696x10241-100x50.jpg)

![Komiks, który wydarzył się naprawdę [108] - Kozioł - reaktywacja](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2012/01/kozioł-reaktywacja-copy1-100x50.jpg)
![Komiks, który wydarzył się naprawdę [113] - Kryminał islandzki](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2012/02/kryminal_islandzki_copy1-100x50.jpg)




Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska