Pracując w bibliotece często musimy notować i zapisywać. A to trzeba przynieść użytkownikowi jakąś książkę z magazynu, a to ktoś zadzwonił i zostawił informację dla koleżanki, która wymknęła się do fryzjera. Albo przychodzi pomysł na jakiś genialny tekst do pulowerka. Warto mieć wtedy pod ręką jakieś „stick-notki”. zazwyczaj znamy je w formie tych żółtych podklejanych kwadracików lub kolorowych wyrywanych bloczków. Projektanci i producenci zwietrzyli jednak ciekawą niszę na biurowe gadżety i produkują je w milionie form i kształtów.

Dzis zaprezentujemy wam 10 naszym zdaniem najciekawszych:

1. Dyskietka – autorem projektu jest Burak Kanyak. Jego karteczki przywodzą na myśl stare dobre czasy… które w wielu bibliotekach trwają nadal…

2. Pistolet – napad z karteczkami w ręku. Ciewkawy, choc potencjalnie niebezpieczny. Zdecydowanie nie radzę zabierać ich ze sobą do samolotu.

Gun Notepad

3. Klocek – idealnie imituje kawałek drewna.Perfekcyjny niczym z IKEI.

Memo Block (3) 1

4. AJfon – nadaje stalja i tyle. Można sobie napisać komuś analogowego smsa i przesłac na biurko.

Notepod

5. Przykazania – jeśli chcecie miec pewnosć, że wasze notatki nabiorą dużej wagi napiszcie je na karteczkach imitujących tablice 10 przykazań.

6. Naturalne – karteczki w kształcie liści. Niesamowicie stylowe.

7. Na tych karteczkach powinniśmy notować tylko Kluczowe zagadnienia.

9-1.jpg

8. Informacje jak na dłoni. Jeśli w podstawówce wyrobiliście sobie nawyk pisania informacji na rękach żeby nie zapomniec zrobić pracy domowej to teraz możecie to robić bez konsekwencji szorowania potem waszej delikatnej skóry.

TALKtothehandstickynotes.jpg image by jogi21

9. Wersja arbuzowa. Mój ulubiony letni przysmak teraz także na biurku zawsze pod ręką. Trochę niebezpieczny bo zwiększa laknienie.

Supply Sell Fruit Slice Up Notepad Suppl

10. Przyjemne z pożytecznym. Karteczki z wzorami origami. Zanim wyrzucisz zapisaną kartkęmożesz ją ułożyć w origami. Dobre na nudę.

deser:

Notatnik dla muzyków. Przepiękne w idei i wykonaniu:

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Nazywam się Maciej Rynarzewski. Jestem bibliotekarzem, ale takim trochę „inaczej”: mam zdecydowanie odmienne spojrzenie na biblioteki i bibliotekarstwo od urzędowo obowiązującego i nie boję się o tym mówić. Czasem ponoszę tego konsekwencje. Przeważnie piszę na wesoło i z dużą dawką ironii, momentami zdarza mi się zająć jakimś tematem całkiem na poważnie. Oprócz pracy w bibliotece prowadzę własną firmę (Mikroagencja Kreatywna), interesuję się science-fiction i chodzę na spacery z psem. Więcej o mnie znajdziecie tutaj.
Pulowerek na FB