Polska ma piękną tradycję walki o wolność i równość wobec prawa. To właśnie w naszym kraju narodziła się idea Solidarności, w naszym kraju z małego związku zawodowego wyrosła siła która zmieniła losy Europy. Piękne. Szkoda ze dziś idea związków zawodowych jest jednym z ostatnich „pogrobowców” systemu z którym tak uparcie walczyła.

[kuba.n@Flickr]
definicja podawana przez wikipedię jest piękna:
Podstawowym zadaniem związków zawodowych jest obrona interesów pracowników i działanie na rzecz poprawy ich sytuacji ekonomicznej i społecznej. Związki próbują więc przeciwdziałać zwolnieniom, kontrolują przestrzeganie kodeksu pracy przez pracodawców, zabiegają o wyższe pensje i lepsze warunki pracy dla pracowników. Często prowadzą również działalność samopomocową (np. fundusze strajkowe), edukacyjną (np. kursy przekwalifikowujące) i oświatową (np. kampanie informacyjne o prawach przysługujących pracownikom). Związki zawodowe nie muszą się kierować dobrem firmy w której pracują przez co czasem firma z powodu negatywnych działań może upaść lub ponieść dotkliwe straty zarówno finansowe ale też wizerunkowe.
Nie wiem jak w, ale moje osobiste doświadczenia ze Związkami nie wskazuję aby wykonywały obecnie jakikolwiek z tych pięknych postulatów. Wykorzystują jedynie piękną tradycję Solidarności dla kręcenia swoich własnych interesów. I robią tak aby było im dobrze. Szczególnie tym u władzy. Poza tym są pięknym narzędziem w rękach zdolnych manipulatorów politycznych dla doraźnych celów już nawet nie politycznych, a osobistych. Niemniej w związku z naszym ustawodawstwem są to struktury nie do ruszenia.
[kuba.n@Flickr]
Skoro więc nie możemy walczyć ze związkami zawodowymi to może załóżmy własny. Wiadomo, że chodzi o pieniądze i etat więc musi nas być co najmniej 50 osób żebym mógł mieć oddzielny cieplutki etacik. Nazwa będzie prosta, szczera i nawiązująca do tradycji: Zależny Związek Zawodowy Fikcja. Każdy członek Związku będzie oficjalnie zyskiwał tytuł Frajera, a każdy członek zarządu tytuł Cwaniaka. Z zasady nic nie trzeba będzie robić, papierki będą przepływały w obiegu zamkniętym. Składki będą szły na prezenty świąteczne dla członków zarządu, a oprotestowywać będziemy z zasady wszystko chyba że pracodawca da nam 100 zł dla każdego Cwaniaka. Bez żadnej ściemy.
A więc nie czekajmy aż na bibliotecznych korytarzach rozlegną się okrzyki: „Wszystkie Związki na Powązki!”, czy „Solidarność-Darmozjady”. Jest jeszcze szansa na ukrojenie sobie smacznego kawałka publicznego tortu i napchanie się



![Komiks, który wydarzył się naprawdę [60]- Hu hu ha!](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2010/12/hu-hu-ha-hu-hu-ha-copy-100x50.jpg)
![Komiks, który wydarzył się naprawdę [94] - Peace, love and Vietnam](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2011/09/peace-love-and-vietnam-100x50.jpg)






Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska