Język jest dynamiczny, a papierowe słowniki mają swoja ograniczoną pojemność. Co roku pojawiają się nowe słowa, a stare wychodzą z użycia. Do codziennej komunikacji wykorzystujemy podobno jedynie niewielki procent całości dostępnych dla nas słów, a setki i tysiące wyrazów leżą i ziewają z nudów.
Natrafiłem w sieci na bardzo ciekawą angielską stronę, która zachęca do zaadoptowania słowa, które wyszło z użycia lub jest bardzo mało popularne. Strona nazywa się „Save the Words” [ po naszemu "Uratuj słowa"] i pozwala na przygarnięcie jednego słowa na całkowita własność.

Po otwarciu strony wystarczy że klikniemy w wołające do nas słowa „Pick Me!” „Me, me!” i otrzymujemy jego znaczenie i możliwość zaadoptowania go.
Autorzy portalu proponują także kilka ciekawych sposobów na praktyczne wykorzystanie zaadoptowanego słowa, tak by wrócić mogło do normalnego życia. Możemy go np użyć w czasie prezentacji, nadać je na imię naszemu zwierzakowi, narysować graffiti lub je sobie wytatuować. Wszystko to by uratować bezcenne słowa od zapomnienia.
Co więcej zaadoptowane słowo można zamówić na koszulce by wszem i wobec chwalić się swoją językową świadomością.
Mamy więc jednocześnie dobroczynność i niezły szpan. Może na podobną akcję zdecydowałby sie PWN lub Rada Języka Polskiego
Polecam zabawę: Save the Words
[ja zaadoptowałem słowo "Perantique" które oznacza, że coś jest bardzo stare, wręcz przestarzałe]
Pozdrawiam
Mr


![Komiks, który wydarzył się naprawdę [60]- Hu hu ha!](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2010/12/hu-hu-ha-hu-hu-ha-copy-100x50.jpg)
![Komiks, który wydarzył się naprawdę [64]- Milusińscy](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2011/01/milusińscy-copy-679x10241-100x50.jpg)
![Komiks, który wydarzył się naprawdę [74]- Piątek](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2011/03/piątek-copy-688x10241-100x50.jpg)





Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska