Pulowerkowy konkurs wakacyjny ogłoszony został zaledwie przed kilkoma dniami, a już mamy pierwsze owoce waszej twórczości! Dziś prezentujemy trzy wiersze nadesłane przez:
[kliknięcie w nazwisko przeniesie was do umieszczonego poniżej wiersza danego autora]
Zachęcamy do sięgnięcia po pióro lub klawiaturę i stworzenie wiersza o tematyce wakacyjno-bibliotekarskiej (jeśli jeszcze tego nie robicie!). Z przyjemnością oznajmiamy także, że sponsorem nagród, książek o Precelce, myszce-bibliotekarce, autorstwa Agaty Widzowskiej-Pasiak jest Wydawnictwo Wilga.
Nadsyłajcie swoje propozycje na adres redakcja@pulowerek.pl z tytułem „konkurs wakacyjny”
…a więcej informacji o konkursie w ogłoszeniu inicjującym naszą zabawę!
***
Karol Baranowski – Urlop Bibliotekarza
Słoneczny blask, sączy się przez okno,
z wysiłkiem, otwieram zamglone oko.
Gdziem wczoraj był nie pomnę tego,
od knajpy do knajpy razem z kolegą.
Strumienie piwa, strumienie wódki,
urlop znów będzie o jeden dzień za krótki.
Szara breja mózgu chlupocze w głowie,
co robi ta kobieta obok, niech ktoś mi powie.
To wczoraj – kochałem ją nad życie?
A dziś pragnę, by uciekła z mieszkania skrycie.
Gardło me na wiór wyschnięte,
nerwowo oblizuję wargi spierzchnięte.
Pragnienie męczy mnie straszliwe,
przypominam sobie o zimnym piwie.
Piwo to w błysku myśli genialnej,
zakupiłem w sklepie, tu na Szpitalnej.
Wstaję z łóżka, powoli, jak słoń ociężale.
Jak mucha w smole, głową o półkę walę.
Byle do lodówki, byle do piwa zimnego,
które uratuje człeka zmęczonego.
I już jestem w ogródku, już witam się z butelką,
otwieram, przechylam, piję, ulgę czuję wielką.
Życie we mnie wraca z każdym nowym łykiem,
na urlopie takie pobudki są dobrym nawykiem.
I staje się cud!
Czuję, że wszystko bym mógł!
Nabieram ochoty w te wakacje,
poznać wszelkie życia uciechy i atrakcje.
Chcę pić, palić, tańczyć, śpiewać.
Chcę się zwyczaje najebać.
A co, nie wolno mi szaleć po nockach!
Przecież dobry jestem w tych klockach.
Mówią mi NIE! – boś bibliotekarz!
Masz być nudny, masz być biedny, masz narzekać!
A takiego wała!
Jak Polska cała!
Mam gdzieś Wasze głupie sądy i gadanie,
czego zapragnę to się zaraz stanie!
Bo sam jestem swego życia sterem,
Żaglowcem i prętem!
(czy jakoś tak)…
***
Każdy z klasą chce wypocząć,
z małą pensją co tu począć.
Bibliotekarz geografie swoją miele,
choć pieniędzy nie za wiele.
Globus, atlas i karteczka,
oto wstępna jest wycieczka.
Potwierdzenie w internecie,
gdzie najtaniej Państwo zjecie.
No i jazda snobistyczna,
trasa ma być historyczna.
Pędzić trzeba przez muzea, zamki, wieże i warownie,
aby potem można było prezentować się klarownie.
Urlop krótki to i dobrze,
łatwiej zmieścić się w budżecie,
o czym chyba wszyscy wiecie.
***
Anna Dziórawiec – Bibliotekarz – też człowiek – na wakacjach
Hej, bibliotekarzu!
Czyś gotowy do wojażu?
Czy sprawunki załatwione?
Czy walizy zapełnione?
Dwa ręczniki kąpielowe,
Dobre buty trekkingowe,
Kremu z filtrem słoik,
Rozkładany stolik,
Kapelusz słomkowy – duży
(Nieprzydatny w czasie burzy),
Dokładny plan zwiedzania
I jeszcze coś do czytania.
Wrócisz jak zwykle zmęczony urlopowymi atrakcjami,
Lecz i tak będziesz tęsknić za „tymi strasznymi” wakacjami.
***
CZEKAMY NA KOLEJNE WIERSZE!!!
redakcja@pulowerek.pl


![Komiks, który wydarzył się naprawdę [84] - Ewolucja](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2011/06/ewolucja1-100x50.jpg)
![Komiks, który wydarzył się naprawdę [111] - Zima zła](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2012/02/zima-copy1-100x50.jpg)






Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska