Dziś oddaję komiksowy komentarz w całości Autorce: Stieg Larsson sam jest sobie winien. W końcu, skoro już zdecydował się pisać ciekawie i zajmująco, to mógł urodzić się i zejść z tego świata na przykład w Polsce, dajmy na to pod nazwiskiem Grzegorz Brzęczyszczykiewicz. I wszystko byłoby prostsze. Nie zrobił tego jednak i teraz ja muszę wysilać szare komóry i robić minę Sherlocka, gdy ktoś patrzy na mnie wyczekująco, błagając o pierwsza część słynnej trylogii tego znanego szwedzkiego pisarza Steva Stiegssona.
Komiks, który wydarzył się naprawdę [114] – Mężczyzna, który miał wiele nazwisk
A z Arnaldurem Indriðasonem, mieszkańcem wyspy gejzerów, autorem cyklu kryminałów z komisarzem Erlendurem Sveinssonem w roli głównej (E r l e n d u r S v e i n s s o n, zabolał Was język?) miło mi się spotyka w zaciszu domowego fotela. Staram się jednak nie wymawiać zbyt często jego nazwiska na głos przy czytelnikach. Tak na wszelki wypadek, by uniknąć fonetycznej kompromitacji. I żeby ktoś nie wrzucił potem komiksu o mnie na swój blog.




![Komiks, który wydarzył się naprawdę [47] - Biblioteczny Folklor](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2010/08/folklor-biblioteczny-copy1-100x50.jpg)

![Komiks, który wydarzył się naprawdę [53] - Tolerancja](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2010/10/tolerancja-copy1-100x50.jpg)
![Komiks, który wydarzył się naprawdę [63]- Noworocznie](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2010/12/noworocznie-copy1-100x50.jpg)
![W dłuuuugi weekend z piosenką (o książkach) na ustach [audiowizualny]](http://pulowerek.pl/wp-content/uploads/2012/04/audiowizualny1-100x50.jpg)



Uznanie autorstwa - Użycie niekomercyjne - Na tych samych warunkach 3.0 Polska