Kolejna porażka Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Niezależni obserwatorzy wykryli w wyścigu po najlepszy plakat promujący Tydzień Biblioteka 2012 przypadki stosowania dopingu! Jeden z uczestników, tak się składa iż zwycięzca, zastosował najprawdopodobniej nielegalne (a na pewno niemoralne!) nabijanie sobie głosów. Zwycięski plakat którego autorem jest Bartosz Biernacki, pracownik Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Pleszew, miał ich aż 3216! Trochę dużo? Właśnie! Gratulujemy zwycięzcy (pomysłowości), współczujemy organizatorom (wpadki)!

Cała afera powinna zacząć od pewnego tajnego zebrania w podziemnej kwaterze SBP. Grupa ludzi trzymających władzę podejmuje decyzję o rozpoczęciu konkursu i wybraniu 12 plakatów do publicznej części konkursowej… mogli wybrać ich aż 20 ale doszli do wniosku, że reszta autorów nie grzeszy talentem! dwunastu wyselekcjonowanych wojowników staje do publicznej walki. Wśród nich jest zwycięzca nagrody o wartości 1500 złotych polskich i zdobywca ogólnopolskiej sławy! Wśród nich są też tacy, którzy startują na trochę lepszych warunkach niż pozostali. Dwóch z wybranych pretendentów nie spełnia warunków konkursowych… tak się składa, że jednym z nich jest właśnie nasz Zwycięzca!

Bibliotekarski portal zwraca się do Siedziby Głównej z pytanie jak to możliwe że startują plakaty nie spełniające warunków? Oś zła odpowiada:

Zwróciliśmy się do autorów tych prac z zapytaniem o poprawki związane z umieszczeniem logotypów. Otrzymaliśmy nowe wersje plakatów z poprawionymi znakami, różnią się one jedynie nieznacznie od przedstawionych Państwu prac, dlatego jury konkursu zadecydowało, że możemy zamieścić oryginalne  zgłoszenia.

Klasyczne mydlenie oczu!

To jednak dopiero początek afery dopingowej. Ledwie preludium. Po tym jak niektórzy maja bloki startowe trochę bardziej wygodnie i trochę bliżej do mety, na jaw wychodzi że wspierani są cyfrowymi środkami dopingowymi!

Wystarczy poczytać sobie wątek komentarzy pod tekstem o ogłoszeniu wyników konkursu. To jest głos publiczności, która nie godzi się na to by robić ich na szaro! Pojawiają się podejrzenia o wykorzystanie automatycznych skryptów, które zakładały sobie konto na portalu SBP i oddawały głos (lub za pomocą tak automatycznie założonych kont, robił to człowiek). W obu przypadkach to nieetyczne, a może wręcz nielegalne nabijanie głosów i pompowanie sobie statystyk!

A to jest oficjalne (?) stanowisko portalu zamieszczone w komentarzach pod pseudonimem gosia:

Szanowni Państwo, Bardzo dziękujemy za udział w konkursie, oddane głosy i żywą dyskusję. Konkurs w tej formie organizowaliśmy po raz drugi, po informacjach z różnych stron podważających wybór plakatu przez jury. Oddaliśmy konkurs w Państwa ręce, licząc na uczciwość i udział w dobrej zabawie, efekt jest taki jak widać. Nie jest prawdą, że nic nie robiliśmy, na bieżąco analizowaliśmy sytuację, wprowadzaliśmy zabezpieczenia, które w przyszłości efektywnie wykorzystamy. Z pozdrowieniami. M. Szmigielska red. nacz. sbp.pl

(swoją drogą dziwne, żeby red nacz nie miał (oficjalnego [korekta]) konta na swoim portalu! hehehe…)

Zdania publiczności są różne: od gratulacji za przedsiębiorczość dla zwycięzcy i obnażenie  słabości esbepu, po oskarżenia o oszustwo i żądania rozpisania nowego konkursu.Zachęcam do lektury komentarzy i śledzenia rozwoju dyskusji.

I tak to wygląda. Było oszustwo (Nawet dwa! Drugi plakat w stawce, też zaliczył dziwny i nagły wzrost  ilości głosów…), nie będzie kary. Mamy się czym pochwalić i na czym budować wizerunek! Gratulacje!

Dla przypomnienia miejsce w konkursie i liczba zdobytych głosów:

  1. 3216
  2. 2296
  3. 344
  4. 134
  5. 127
  6. 96
  7. 78
  8. 46
  9. 30
  10. 24
  11. 22
  12. 18

Szkoda renomy Tygodnia Bibliotek, bo jakiś tam kwas pozostanie. Pewnie żadnej reakcji ze strony SBP nie będzie, bo tego typu instytucje nie przyznają się do błędu (mam skrytą nadzieję że jednak coś zrobią, bo to wizerunkowy samobój). Stowarzyszenie dalej będzie płynęło siłą bezwładności , a środowisko jak zawsze zaakceptuje decyzję hegemona, bo nigdy nie ma dość siły w „kupie” żeby coś z tym zrobić!

Tak to jest jeśli nie prowadzi się prawdziwego dialogu ze społecznością, nie reaguje na ich oczekiwania i autorytarnie wprowadza rozwiązania mające udowodnić z góry założoną tezę. Możemy chyba pokusić się o stwierdzenie, że w popełnianiu takich błędów Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich jest mistrzem i pozorne (a przecież bardzo dobrze rokujące) zmiany wizerunkowe tego nie zmienią. Bo tutaj przydałoby się porządne wietrzenie magazynów 😀

A co powiecie na akcję bojkotu plakatu SBP? Może będziemy wywieszać biały „plakat zastępczy” na którym opiszemy dlaczego nie zgadzamy się z działaniami tej organizacji branżowej? Co wy na to???

——————– Aktualizacja 20.03.2012 —- 16:30 ——————-

SBP wydało niedawno komunikat o następującej treści:

Szanowni Państwo,

Rozstrzygnięcie Konkursu na plakat Tygodnia Bibliotek 2012 wywołało silny oddźwięk. Mierzymy się ze wszystkimi – wrażanymi w komentarzach i mailach – wątpliwościami wokół selekcji plakatów, głosowania, kwestii formalnych. Wyciągamy wnioski ze spostrzeżeń użytkowników portalu i komentatorów, dlatego podjęliśmy wszelkie kroki, aby wyjaśnić sprawę liczby głosów i praw autorskich do poszczególnych elementów prac. Wkrótce uzyskamy pełną opinię eksperta z zakresu IT, który w tej chwili bada proces głosowania.

Wystąpiliśmy także do autora zwycięskiej pracy z prośbą o odniesienie się do zastrzeżeń związanych z wykorzystaniem zdjęcia z postaciami piłkarzy. Również autorzy pozostałych prac zostali poproszeni w przesłanych wiadomościach e-mail o dosłanie deklaracji posiadania pełni praw autorskich do nadesłanych prac.

Jednocześnie, biorąc pod uwagę zbadane już kwestie, jak wprowadzenie nowych zabezpieczeń podczas głosowania, co przyczyniło się do stworzenia nierównych szans w konkursie, skłaniamy się do powtórzeniu głosowania. Ostateczna decyzja o przyjęciu takiego rozwiązaniu wymaga jednak opinii prawnika – jesteśmy w trakcie jej pozyskiwania.

Będziemy na bieżąco informować o postępie prac i – po otrzymaniu opinii ekspertów – podejmiemy decyzję o dalszych losach tegorocznego konkursu.

Biuro Zarządu Głównego
Stowarzyszenia Bibliotekarz Polskich

Czekamy więc na decyzję ekspertów… będziemy informować o dalszych losach feralnego konkursu 🙂

pozdrawiam

MR

 

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Nazywam się Maciej Rynarzewski. Jestem bibliotekarzem, ale takim trochę „inaczej”: mam zdecydowanie odmienne spojrzenie na biblioteki i bibliotekarstwo od urzędowo obowiązującego i nie boję się o tym mówić. Czasem ponoszę tego konsekwencje. Przeważnie piszę na wesoło i z dużą dawką ironii, momentami zdarza mi się zająć jakimś tematem całkiem na poważnie. Oprócz pracy w bibliotece prowadzę własną firmę (Mikroagencja Kreatywna), interesuję się science-fiction i chodzę na spacery z psem. Więcej o mnie znajdziecie tutaj.
Pulowerek na FB