Agata Widzowska Pasiak
KABARET STRASZNYCH PANÓW

Mini sztuka w jednym akcie – część 8

MIEJSCE: Biblioteka Publiczna w Swarzędzu
OSOBY:
Bibliotekarz 1
Bibliotekarz 2
Sprzątaczka Merytoryczna
Czytelniczka

Scena 1

Bibliotekarze są podekscytowani i nerwowo układają książki.

Bibliotekarz 2: Wszystko gotowe. Karimaty ułożyłem symetrycznie, a ekipa telewizyjna jest już w drodze.
Bibliotekarz 1: Czy pani Bronia założyła biały fartuch?
B2: Niestety. Powiedziała, że „nie będzie z siebie robić pośmiewiska w tym cyrku”.
B1: Ale to było polecenie służbowe!
B2: Wiesz, jaka ona jest. Nieobliczalna.
B1: Już ja ją podsumuję! W tym miesiącu nie dostanie płynu do mycia kafelków, a o papierze toaletowym niech całkiem zapomni!
B2: Racja. Z babami zawsze jest kłopot. Nie potrafią zrozumieć tezy i głębszego przesłania, wszystko biorą dosłownie. Słuchaj… a jak nie będzie papieru, to czytelnicy zwrócą nam uwagę…
B1: Mamy ubiegłoroczny „Twój styl”?
B2: Mamy.
B1: No, to co za problem?

Do biblioteki wchodzi Czytelniczka z dziwnie zaokrąglonym brzuchem.

Czytelniczka: Jestem. Czy taka wystarczy?
B1 (przykłada rękę do jej brzucha): Nie miała pani większej poduszki? Przecież ta wypadnie przy najmniejszym ruchu.
Cz: Nie wypadnie, bo cały czas będę leżeć na wznak. Jeszcze tego brakowało, żeby wszyscy myśleli, że będę miała bliźniaki!
B1: W porządku. Niech pani się położy na karimacie i zachowa spokój. Wszystko będzie dobrze.
B2: Nie wiadomo. Zawsze mogą się pojawić jakieś komplikacje, na przykład z pępowiną, zakażeniem wewnątrzmacicznym albo z ułożeniem pośladkowym. Czytałem, że…
B1: Uspokój się i przestań tyle gadać! Wywiesiłeś transparent?
B2: Oczywiście. Sam zobacz.

Wychodzą z budynku i odczytują napis nad wejściem do biblioteki.

B2: „BIBLIOTEKA CIĄGLE PRZE, akcja pro-czytelnicza i pro-rodzinna 2012”
B1 (z uśmiechem): Dobrze się spisałeś, stary. Nasze hasło powinno wygrać w tegorocznym plebiscycie na hasło bibliotek, ale się na nim nie poznali. Zamiast niego wybrali: „Biblioteka ciągle w grze”. Samobója sobie strzelili. Co za konowały siedzą w tej komisji!
B2: Masz absolutną rację.
B1: Wystarczy odrobina fantazji, polotu i oryginalności, żeby przyciągnąć lokalną społeczność i zainteresować media. Zobacz, jakie niesamowite przesłania zawarte są w naszej propozycji: parcie do wiedzy, uparcie i nieodparcie, lęków wyparcie, idei poparcie, życiowe oparcie, o kulturę się otarcie, szlaków przetarcie, nieprzeparcie i zażarcie…
B2: Za żarcie?
B1: Baran!
B2: Lubię baraninę…
B1: Pozmieniałeś tytuły?
B2: Tak. Wprowadziłem nowe opisy i dane dotyczące pięćdziesięciu egzemplarzy. Teraz mamy w katalogu takie pozycje jak „Przećmienie” Stephenie Meyer, „Przetop” Sienkiewicza, „Przeszłoroczna wdowa” Johna Irvinga oraz „Przyj i zgiń” Agaty Christie.
B1: Przepięknie!

Wchodzi Sprzątaczka Merytoryczna i siada przy komputerze.

B1: Pani Broniu, miała pani prowadzić zajęcia ze szkoły rodzenia!
Sprzątaczka Merytoryczna: Wybaczy pan, ale uczestniczki warsztatów złożyły podanie na piśmie z prośbą o to, żeby to panowie napierali i parli.
B1: W następnym tygodniu będziemy prowadzić zajęcia dotyczące parcia na pęcherz.
SM: Przepraszam, ale teraz mam czytelników. Niech panowie staną na wysokości zadania. To w końcu wasz pomysł. Przyjcie!
B2: Ale przecież my się na tym nie znamy! To rola kobiet!
SM: No właśnie, czas to zmienić. Jest XXI wiek i mamy równouprawnienie, czy tak?
B1: No tak, ale…
SM: Przygotowałam dla panów potrzebne książki, materiały i plansze z instrukcją. Najważniejsze, to zachować spokój i oddychać w określony sposób.
B2: Słabo mi…
SM: Proszę zastosować technikę ziajania. Można to robić na różne sposoby.
na przykład „na pieska” – przy rozchylonych ustach wykonujemy bardzo krótkie i płytkie wdechy i wydechy. Brzuch tylko lekko podskakuje. Inny sposób to „ciuchcia”. Usta układa się tak jak do gwizdania i przez nie sączy się powietrze we wdechu i wydechu równie szybko i płytko tak, że brzuch tylko lekko drga. Polecam także metodę krzyku. Należy wydawać z siebie jakąś samogłoskę na dość niskim tonie. Najlepsze samogłoski dobrze wyrażające ból to A, U, Y. Natężenie wydzielanego dźwięku jest proporcjonalne do siły skurczu.
B1: Yyyyy?

B2: Auuuuuuuuuuuuu!

Do biblioteki wkracza ekipa lokalnej telewizji. B1 i B2 zaczynają dyszeć.
Do wypożyczalni wbiega Czytelniczka z płaskim brzuchem i poduszką w ręku.

Czytelniczka: Na pomoc! Jedna pani naprawdę zaczęła rodzić! Mówi, że to są trojaczki!
SM (do przerażonych bibliotekarzy): BIBLIOTEKA CIĄGLE PRZE. Akcję czas, zacząć, panowie! Wdech… wydech… wdech… wydech…

Koniec

About the author

  • Renata

    Pani Agato – trzyma Pani poziom!