Komiks, który wydarzył się naprawdę [133] – Dyscyplina

Dyscyplina w pracy bibliotekarza to rzadki widok. Przyjdziemy rano i zrobimy sobie herbatę… albo i nie.  A może jednak kawę. A może najpierw zobaczę co tam w internecie słychać. Potem pojawi się klient, to może mu pomogę poszukać… albo sam niech się najpierw pomęczy. Potem trochę poziewać, podrzemać, a ten nieporządek w książkach z całego miesiąca, to może jeszcze poczekać  równie dobrze kilka dni bo i tak zaraz poprzekładają. Dyscyplina w pracy bibliotekarza nie ma przecież żadnego logicznego uzasadnienia. To nie piekarnia. A jednak są bibliotekarze z duszą żandarma:

Komiks, który wydarzył się naprawdę [133] – Dyscyplina

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Pulowerek na FB