Sobotni Dyżur Popołudniowy. Nowy. [58]

Kolejna sobota za ladą. Wstałem o 5:30, kupiłem sobie bilet na autobus, kefir i jabłko. wsiadłem w autobus i przyjechałem do pracy. Byłem pierwszym pracownikiem na liście. Przedarłem się przez mroki korytarzy i zaparzyłem sobie herbatę. Na dobry początek sobotniego dyżuru. Bo to taka praca. A potem zasiadłem za ladą. Tak wygląda przeciętna sobota bibliotekarza.

… a kiedy tak siedziałem za ladą pomyślałem, że pora na „Sobotni Dyżur Popołudniowy”.

 

Z Pulowerka:

 

Z blogów:

 

Z internetu

 

A ten obrazek przewija się ostatnio przez cały internet:

http://25.media.tumblr.com/tumblr_mdo9qz28za1rgf52ao1_500.png

***

No i na zakończenie Sobotniego trochę dźwięków na rozruszanie zgarbionych za ladą pleców. Piosenka o tym jak bardzo denerwujące jest przerywanie osobie czytającej książkę:

About the author

Założyciel portalu Pulowerek.pl. Bibliotekarz z łapanki, który jednak już się tutaj trochę zadomowił… Po kilku latach pracy nadal nie pojmuje idei MARC21, ale za to doskonale zrozumiał komiksy z Dilbertem i ma głowę pełną bibliotecznych absurdów. Oprócz pracy w bibliotece prowadzi własną firmę, kolekcjonuje filmy SF, a kiedy tylko może podróżuje po świecie.