Co mają ze sobą wspólnego kochanek i książka? Może to, że wystarczy jedno spojrzenie i już chcesz się położyć lub jak najszybciej dostać do środka. Albo to, że wydają się nieco wzmagać oblizywanie palców. To akurat nie są moje pomysły a żarty Cho Eun-Soo – głównej bohaterki koreańskiego filmu z 2008 roku – „Heartbreak Library”. Tytuł oryginalny tego porywającego dzieła to „Keu Namjaui Chak 198Jjeuk”. Kto ma skłonności masochistyczne, może sięgnąć po ten film – resztę zapraszam do przeczytania tego tekstu – wynotowałam tu najciekawsze rzeczy. Ku inspiracji i ku przestrodze.

 

[film w całości obejrzeć można na Pulowerku]

 

Cho Eun-Soo jest blisko trzydziestoletnią bibliotekarką, pracującą w bibliotece publicznej. Woli pracować w dni powszednie, bo – jak twierdzi – w weekendy w bibliotece jest „zbyt tłoczno”. Nie lubi też pracy w bibliobusie, bo czytelnicy żądają tego czego akurat nie ma ruchomej biblkiotece. Właśnie rozstała się z chłopakiem, niezdolnym do poczynienia jakichkolwiek zobowiązań. Koleżanka pociesza ją jednak: „Jeśli jesteś zdolna, nie potrzebujesz żadnego ślubu”. A Cho Eun-Soo wydaje się być bardzo niezwykle utalentowana. Kiedy dyrektor biblioteki ogłasza otwarty konkurs na modernizację placówki, wygrywa go właśnie główna bohaterka. Zgłasza projekt „Czytanie i odpoczynek”, mający na celu przekształcenie biblioteki w niezwykle przyjazne miejsce, gdzie będzie można czytać w różnych pozycjach między innymi leżąc. A do tego potrzebne są – uwaga – podgrzewane podłogi.

Psc3

Mimo – jakby się mogło wydawać – otwartego umysłu i postawy proklienckiej wykazanej w projekcie, bohaterka na każdym kroku ucisza czytelników oraz beszta pracującego w bibliotece stażystę. Ten zaś nosi niebieski pulower i karnie rozkłada zwrócone książki. A tych jest coraz mniej, bo jak obliczył dyrektor placówki 63% niezwróconych w terminie książek to najnowsze publikacje. Szef każe zatem swoim podwładnym do końca miesiąca zebrać wszystkie niezwrócone pozycje – mają zażądać ich zwrotu telefonicznie albo gdy będzie trzeba wybrać się po książkę osobiście. I tu okazuje się, że nie ma w bibliotece kar – czytelnik traci prawo do wypożyczeń na tak długo, jak przetrzymał książki.

Psc2

Cho Eun-Soo stoi na straży panującego w bibliotece porządku i kiedy odkrywa, że z każdej książki która trafia w jej ręce ubywa jedna strona, postanawia – z pomocą rzeczonego stażysty – wyśledzić wandala. Za tak „nieetyczne przestępstwo” polegające na „naruszeniu własności intelektualnej” odpowiada, będący stałym gościem biblioteki – Kim Joon-Oh. Jego osoba przykuła uwagę przyjaciółki głównej bohaterki, która stwierdziła: „Jeśli pokazujesz się w bibliotece w garniturze za dnia, możesz być tylko palantem”.

dramacrazynet

Ten „palant” przychodzi do biblioteki codziennie i wyrywa z każdej książki 198 stronę. Jak się okazuje robi to dlatego, że jego była dziewczyna zostawiła mu przed odejściem wiadomość: „Wszystkie moje uczucia do Ciebie są zapisane na 198 stronie”. Cho Eun-Soo wzruszona opowieścią Kim Joon-Oh postanawia mu pomóc i wraz z nim wertuje wszystkie wypożyczone przez byłą książki. A ta wypożyczyła ich – jak stwierdziła ze zdziwieniem Cho Eun-Soo – aż 976. Zrozpaczonego chłopaka to nie dziwi – jego dziewczyna była „molem książkowym”. Na co bibliotekarka odpowiada: „Książki są dla ludzi, nie dla robaków”. (Takich zdań, rodem z Coelho jest w tym filmie więcej). A potem, wygrzebując postać byłej z pamięci niczym kartę z katalogu, stwierdza: „ Była w zeszłym roku rekordzistką w naszej bibliotece. Pewnie dostała w nagrodę zegar”. (Ja bym wolała książkę, ale to był moment gdy uśmiałam się po raz kolejny). Załamany Kim Joon-Oh duma: „Tyle czytała… Nie wystarczałem jej?”. Przyznaję, że o takiej motywacji do czytania nie pomyślałam nigdy. Filmy jednak bywają bardzo pouczające. A Cho Eun-Soo nie tylko przeczesuje z Kim Joon-Oh półki w poszukiwaniu lektur jego byłej. Idzie kilka kroków dalej, a nawet kilka kilometrów. Ale tego już nie zdradzę, bo może ktoś się jednak odważy to obejrzeć. Tylko nie wiem po co. Jak stwierdził kiedyś Michelangelo Antonioni „Film, który można opowiedzieć, to nie jest udany film”.

 

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Pulowerek na FB