Do pracy ciężko wstaje się w tygodniu, jeszcze ciężej w weekend… a najciężej jeśli jest sobota, do pracy trzeba przyjść na 7:30, a wczoraj wypiło się kilka piw z kolegami… Nie ma lekko. Po prostu są takie sobotni dyżury, na które zdecydowanie nie mamy ochoty. Ratunkiem w takich sytuacjach jest przejście w stan uśpienia wszystkich zbędnych funkcji mózgu, wykonywanie minimum wymaganego wysiłku w oczekiwaniu na koniec szychty. Bardzo przydatne są w takich sytuacjach wszelkie zabijacze czasu, odmóżdżacze i czasoumilacze. Właśnie dla takich sobotnich dyżurów wynaleziono internet… A więc do dzieła.

Po pierwsze zachęcam do zaglądania na bloga Będąc Młodą Bibliotekarką, który prowadzi redakcyjna koleżanka Eva Scriba. W tym tygodniu można u niej znaleźć np. coś takiego. Przestroga dla wszystkich niezamężnych bibliotekarek:

http://3.bp.blogspot.com/-dhYLPapGrQw/UP540saZ8FI/AAAAAAAAEKc/Ond1CgDdy4Q/s1600/czyt.jpg

… internet nie kłamie ;]

Polecam także ciekawy artykuł Pauliny Milewskiej na temat identyfikacji wizualnej w bibliotekach. Sprawa ważna, ciekawa i coraz częściej podnoszona na różnego rodzaju spotkaniach branżowych. To już większy wysiłek intelektualny, ale myślę że na sobotę temat w sam raz lekki.

Warto dodać do RSS blog Charliego Bibliotekarza, na którym od jakiegoś czasu regularnie pojawia się cykl „Książki najgorsze” (wyjątki z Wiadomości Literackich). Co to takiego? Zobaczcie sami:

http://charliethelibrarian.com/wp-content/uploads/2013/01/WL1924nr184V.jpg

***

Zapraszam też do uaktualnienia swojej wiedzy na temat najnowszych trendów bibliotecznych. Spotting to najgorętszy trend. Spotting w BUWie to najtrendowniejszy trend wśród trendów:

Jest też tekst o krakowskim spottingu o filozoficznym tytule: Spotting: Prymitywne podrywanie czy nowoczesna integracja? Krakowiacy też muszą mieć swój głos, bo co tak tylko Warsiawa i Warsiawa w mediach!

***

W internecie jest też piosenka dla bibliotekarzy z działów muzycznych:

***

Są też w internecie grafiki dla bibliotekarzy, miłośników powieści detektywistycznych:

http://1.bp.blogspot.com/-U8PiE_BBcmE/T0xATvr3-eI/AAAAAAAAAf8/yINm06hzxVA/s1600/WeirdLibraryScience.jpg

***

Na zakończenie dziwactwo. Pan techniczny kręci hula-hop i wykonuje jakiś dziwny taniec… ale za to z jaką gracją:

***

Dzięki, że mogliśmy razem zabić trochę czasu 🙂

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Nazywam się Maciej Rynarzewski. Jestem bibliotekarzem, ale takim trochę „inaczej”: mam zdecydowanie odmienne spojrzenie na biblioteki i bibliotekarstwo od urzędowo obowiązującego i nie boję się o tym mówić. Czasem ponoszę tego konsekwencje. Przeważnie piszę na wesoło i z dużą dawką ironii, momentami zdarza mi się zająć jakimś tematem całkiem na poważnie. Oprócz pracy w bibliotece prowadzę własną firmę (Mikroagencja Kreatywna), interesuję się science-fiction i chodzę na spacery z psem. Więcej o mnie znajdziecie tutaj.