Dla części z nas nic się nie zmieni (poza większymi korkami na ulicach), ale bibliotekarze szkolni już gotują się do walki o edukację. Nakupili leków uspokajających, akumulatory w megafonach i paralizatorach naładowane, jeszcze tylko kask wypolerować i można zaczynać rok szkolny. Tymczasem świat toczy się, jak toczył i przeżywa ostatni weekend wakacji 2013.

Dzisiejszy dyżur zaczynamy tematycznym rebusem:

grzegorzlato

z prasy:

Portal Radia Gdańsk pisze o gdańskiej bibliotece Manhattan i nowych trendach w wypożyczeniach.

Tradycyjne wypożyczalnie książek odchodzą do lamusa. Teraz biblioteka to prawdziwe centrum edukacyjno-kulturalne, które stało się miejscem spotkań popularnym dla ludzi w każdym wieku. Sprzyjają temu nie tylko stanowiska komputerowe, ale także inne atrakcje, takie jak te w Bibliotece Manhattan.

– Można u nas pograć na instrumentach muzycznych, mamy pianino, perkusję i gitarę elektryczną. Oczywiście przy użyciu odsłuchu, tak żeby nie przeszkadzać innym czytelnikom, opowiadała kierownik naszej reporterce Agacie Olszewskiej.

W temacie minionego uroku kultury telefonów analogowo-kablowych w tekście z portalu Natemat, znajduje się piękny passus o bibliotekarkach, które wiedziały wszystko:

Jestem jeszcze z tego pokolenia, które w podstawówce nie korzystało przy odrabianiu zadań z Wikipedii. Domowa biblioteka była spora, ale nie zawsze wystarczająca, za to pójście do biblioteki publicznej nie zawsze było możliwe. Jak wtedy znaleźć odpowiedź na nurtujące pytanie, nie posiadając wszystkowiedzącego internetu? Otóż wystarczył telefon do biblioteki. Zadawało się bibliotekarce konkretne pytanie, np. „w którym roku Wyspiański stworzył witraż ‚Bóg Ojciec’?” i po pół godziny oddzwaniało się, by usłyszeć odpowiedź, którą bibliotekarka odszukała dla nas w odpowiedniej książce. Niezbyt szybki, w porównaniu z wklepaniem hasła do wyszukiwarki sposób, ale za to jaki cudowny! Na wiedzę trzeba było cierpliwie poczekać, pochodziła z pewnego źródła i pewnie dawała także trochę rozrywki pracownikom biblioteki, którzy zachodzili w głowę, po co ktoś może potrzebować informacji o tym, jak długo ludzkie ciało rozkłada się w wodzie. Telefonicznej informacji bibliotecznej już nie ma, ale wciąż można kierować do bibliotek maile z podobnymi pytaniami. Lecz to nie to samo.

Wygląda na to, że z powodu filmowo-bibliotekarskiego skandalu na Ukrainie represjonują filmowców:

W marcu odwołano pokazy zbioru filmów krótkometrażowych „Ukraińscy źli”. W jednej z nowel bibliotekarka zakochuje się w patrzącego na nią z plakatów Wiktora Janukowycza, z którym pod koniec namiętnie się całuje.

Wkrótce w Birmingham otwarta zostanie (podobno) największa biblioteka publiczna w Europie. Koszt 189 mln funtów, a pierwszą książką która wylądował na półce był Hob­bit JRR Tol­kien’a. Zdjęcia robią wrażenie, choć nie wiem, czy jedna duża biblioteka zastąpić może gęstszą sieć podręcznych placówek. Więcej ciekawostek w galerii pod linkiem.

http://ocdn.eu/images/pulscms/NGQ7MDMsMmU0LDAsMSwx/6b187f41dd841919743e6d9b4b83ff09.jpg

Wrocław miasto bibliotek. Kolejna książnica, tym razem w niedoszłej hali targowej Grafit. Swoją drogą w wielu miastach buduje się coraz więcej galerii handlowych i budynków biurowych, które coraz częściej świecą pustkami. Myślę, że niedługo czeka nas wysyp bibliotek w takich miejscach 🙂

Fachowy tekst o bibliotekach i architekturze na przykładzie biblioteki w Świeciu 

http://www.sztuka-architektury.pl/files/biblioteka_w_swieciu09.jpg

Straszna historia Slendermana z biblioteką w tle:

Pierwsze współczesne wzmianki o Slendermanie pojawiły się w ramach konkursu na legendę miejską na forum SomethingAwful w 2009 roku. Użytkownik Victor Surge zamieścił dwa zdjęcia biblioteki w Stirling City z 1984 roku. Biblioteka ta spłonęła w tydzień po zniknięciu czternaściorga dzieci. Na obu zdjęciach zobaczyć możemy te dzieci i tajemniczą, wysoką postać, obserwującą je z pewnej odległości.

Patrzymy na wschód, a tam tekst o sukcesie wakacyjnej akcji czytelniczej w Białymstoku, w filii nr 6 na ul Piastowskiej.

…a na zakończenie tej części dyżuru tekst, który potwierdza tabloiodyzację mediów i pokazuje, że cały czas popularna jest bibliotekarska figura retoryczna. W artykule o brutalnych morderstwach i napadach w Niemczech znajdujemy we wstępie:

Gdy Beate Zschape, 38-letnia myszowata okularnica o wyglądzie bibliotekarki, stanęła przed monachijskim sądem, Niemcy poznali przerażającą prawdę o jej sekretnym życiu oraz o działalności rodzimego ruchu neonazistowskiego.

 

***

z blogów:

Stefan Kubów kontynuuje temat studenckich praktyk w minionym stuleciu.

Emanuel Kulczycki radzi skąd wziąć legalne grafiki do swoich artykułów i prezentacji.

Tabloid Bibliotekarski komentuje sprawę kolejnej bibliotece we Wrocławiu o której wspominamy wyżej.

Lustro Biblioteki prezentuje zestawienie wirtualnych spacerów po bibliotekach na świecie. Pouczające.

Blog „Bibliotecznie” ma drugie podejście do reaktywacji. Życzymy udanego powrotu, bo dobrych tekstów na temat życia bibliotekarzy zawsze brakuje

„Kot na Gałęzi” poleca wystawę „Pracowni Opowieści” z fenomenalną karykaturą samej autorki.

Charlie zdaje relacje z podróży po Krymie w dwóch częściach z adnotacjami krajoznawczo-antropologicznymi.

***

Przypominam też, że wczoraj miała miejsce premiera trailera Gry Miejskiej, która odbędzie się podczas 8FMB w Olsztynie:

***

media już podłapały temat!

 

…poza tym dla oka mamy jeszcze uroczy wisiorek:

http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/33/ec/aa/33ecaa4b849b86521b5f94da97a9b5d5.jpg

oraz sweetaśnego kociaka śpiącego na na książkach, po obejrzeniu którego wasz dyżur powinien być superudany:

http://cdn.morefm.co.nz/morefm/AM/2012/3/23/2301/enhanced-buzz-15124-1328131442-165.jpg

… no to wracamy do pracy!

About the author

Założyciel portalu Pulowerek.pl. Bibliotekarz z łapanki, który jednak już się tutaj trochę zadomowił… Po kilku latach pracy nadal nie pojmuje idei MARC21, ale za to doskonale zrozumiał komiksy z Dilbertem i ma głowę pełną bibliotecznych absurdów. Oprócz pracy w bibliotece prowadzi własną firmę, kolekcjonuje filmy SF, a kiedy tylko może podróżuje po świecie.