Sobota to bardzo dziwny dzień, jeśli chodzi o pracę. Wszystko mówi mi, że to nie jest naturalne, szósty raz wstawać do pracy w tym samym tygodniu. A jednak. Budzik, śniadanko, autobusik i za ladę. Sobota i praca? No może czasem. Częściej jednak polega to na spędzeniu dnia „w pracy”, a nie „na pracy”. A więc spędzajmy tę sobotę:

W blogosferze:

Córka Bibliotekarki opisuje zderzenie z dziecięcym pojmowaniem świata we wpisie Uczeń wie, uczeń rozumie, uczeń potrafi.

Eva zdobyła się na odważne wyzwanie „Jestem nałogowym zabieraczem i zbieraczem książek”. Poczytajcie o tym, jak trudne jest życie osoby uzależnionej od książek.

Alodia poleca „Kocie Opowieści” :

http://kotnagalezi1.blox.pl/resource/kocie_opowiesci.jpg

Blog Stefana Kubowa prezentuje „Gotowiec dla SBP”, na którym mogłaby oprzeć swoją działalność Największa Organizacja Branżowa. Pozwolę sobie zacytować:

[…] Aleksandra Klich [w GW – red.] pisze, że wystarczy:
1. radykalnie uaktualnić listę lektur. Przytoczone przykłady są istotnie bardzo radykalne (Masłowska i Sapkowski zamiast „Starej baśni”),
2. zafundować pierwszoklasistom wyprawkę w postaci 10 książek na tyle wciągających, żeby dziecko prosiło rodziców o następne książki,
3.dofinansować biblioteki publiczne, tak, żeby półki pełne były nowości, żeby biblioteki nie musiały liczyć na dary od czytelników,
4. wprowadzić na szeroka skalę bibliobusy, które uzupełnią sieć bibliotek stacjonarnych,
5. zmniejszyć VAT na e-książki z 23 do 5 %,
6. domagać się od mediów publicznych miejsca dla książek i literatury w porach największej oglądalności i zastąpić głupie teleturnieje takimi, które wymagałyby od uczestników wiedzy naukowej i kulturalnej. I dodaje, że w krajach o dużym zasięgu czytelnictwa to się sprawdziło.
Słowo „wystarczy” każe mniemać, że realizacja tych sześciu punktów jest prosta. Niestety nie jest. Ale wydaja się one tak oczywiste, że dążenie do ich urzeczywistnienia wydaje się dużo ważniejsze niż bezproduktywne dysputy o tym, jak mogłaby wyglądać idealna ustawa biblioteczna.

Z kolei Lustro Biblioteki prezentuje przegląd nowych inwestycji budowlanych w branży.

***

W prasosferze:

…niestety nic ciekawego w temacie bibliotek nie pojawiło się na radarze. Może po prostu wszyscy byli zajęci ważniejszymi sprawami niż biblioteki 🙂 Niestety.
***
Na koniec będą koty. Koto-człowiek bibliotekarz:
http://cdn.blrf.net/qb/c/2012/09/25/c/25_700x514_Cat_the_librarian.jpeg
***

Możecie także obejrzeć film, w którym syn bibliotekarki robi wideo-wycieczkę po Bibliotece Centralnej w Bristolu (UK)

miłego dyżuru!
About the author

Założyciel portalu Pulowerek.pl. Bibliotekarz z łapanki, który jednak już się tutaj trochę zadomowił… Po kilku latach pracy nadal nie pojmuje idei MARC21, ale za to doskonale zrozumiał komiksy z Dilbertem i ma głowę pełną bibliotecznych absurdów. Oprócz pracy w bibliotece prowadzi własną firmę, kolekcjonuje filmy SF, a kiedy tylko może podróżuje po świecie.
  • Paulina Milewska

    A do mnie dziś jak na złość przychodzą czytelnicy… chwili spokoju 😉

  • Alodia

    znak „skontrum” – a jest taki ogolnopolski lub ogólnoświatowy? wyobrażam sobie np. regał pelen ksiązek i szybko zapisujący je skaner – takie ruchomy (ruchliwy 🙂 ) znak