Nie lubię słowa satyryk… spotkanie autorskie z Tadeuszem Rossem

Choć listopadowa aura nie zachęca do częstego wychodzenia z domu, 23 listopada w Miejskiej Bibliotece Publicznej zjawiła się niemal setka gości, aby uczestniczyć w spotkaniu autorskim ze znakomitością polskiej sceny kabaretowej, która od ponad pół wieku zachwyca artystycznymi talentami – Tadeuszem Rossem.

DSC_1038

Gwiazdor estrady, teatru i filmu, a także autor piosenek, pisarz i poeta przybył do biblioteki, aby promować swoją najnowszą autobiograficzną książkę „Życie przerosło kabaret”. Lekkim i przystępnym językiem dokonuje on analizy swojego życia osobistego oraz kariery zawodowej, do której, jak sam mówi, podchodzi z przymrużeniem oka.

Od godziny 17:00 przenieśliśmy się w świat iście musicalowy – skecze, znane i te nowe, dowcipy i anegdoty, przeplatane były autorskimi interpretacjami znanych szlagierów muzycznych, m.in. klasykiem „My way” Franka Sinatry, które artysta wykonywał z własnym gitarowym akompaniamentem. Do wspólnego śpiewania zachęcił także publiczność, która dzielnie radziła sobie, choćby z włoskim hitem „Que sera sera”. Z niebywałą łatwością i polotem Tadeusz Ross przybliżał widzom realia życia kabareciarza, który bawi od lat kolejne już pokolenia. Jego monologi przerywane były gromkimi brawami i śmiechem, który nie ustawał przez niespełna dwugodzinne spotkanie. Nie zabrakło również odwołań do promowanej autobiografii, które skutecznie zachęciły do zapoznania się z tą pozycją.

DSC_1027

Po zakończonym recitalu każdy mógł liczyć na chwilę rozmowy z bohaterem spotkania oraz na pamiątkowy wpis w książce. I chociaż, jak sam mówi, nie lubi słowa satyryk, jego doskonałe poczucie humoru i trafne komentarze, opatrzone zawsze szczyptą dowcipu najwyższej klasy, sytuują go w gronie najwybitniejszych przedstawicieli kabaretowej braci.

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Nazywam się Maciej Rynarzewski. Jestem bibliotekarzem, ale takim trochę „inaczej”: mam zdecydowanie odmienne spojrzenie na biblioteki i bibliotekarstwo od urzędowo obowiązującego i nie boję się o tym mówić. Czasem ponoszę tego konsekwencje. Przeważnie piszę na wesoło i z dużą dawką ironii, momentami zdarza mi się zająć jakimś tematem całkiem na poważnie. Oprócz pracy w bibliotece prowadzę własną firmę (Mikroagencja Kreatywna), interesuję się science-fiction i chodzę na spacery z psem. Więcej o mnie znajdziecie tutaj.
Pulowerek na FB