Komiksowy rok zza pulpitu [Rekomendacje #19]

Czas podsumowań. Raz je czynię, innym razem nie. W tym roku o kilku ważnych, w moim odczuciu, wydarzeniach w komiksowym świecie, a szczególnie komiksowo-bibliotecznym, chciałbym wspomnieć. O pewnych sprawach nie będę się tu rozpisywał – wspomniałem o nich w rozmowie, którą przeprowadził ze mną Kuba Oleksak w związku z moimi nominacjami do plebiscytu Komiksy Roku. Sądzę, że ta rozmowa pojawi się tam niedługo, zatem jeśli kogoś interesują szczegóły tego, jak widziałem ten rok i dlaczego właśnie takie były moje wybory w plebiscycie (i jakie byłyby naprawdę), odsyłam do śledzenia strony plebiscytu (pojawią się tam oczywiście również rozmowy z Dominiką Węcławek, Maciejem Gierszewskim, Tomaszem Pstrągowskim i Krzysztofem R. Wojciechowskim).

comics_library:: stąd ::

Komiksy

Kolejny rok obfitości. Ukazało się wiele tytułów, w tym bardzo dużo takich, które przeczytałem i które mnie zachwyciły, poruszyły, zaciekawiły. A już za progiem nowy rok i kolejne tytuły wpiszą się na listy „chce się mieć”, „chce się przeczytać”. Wymieniać tu tytułów raczej nie będę. Odsyłam do wyżej wspomnianej rozmowy. To, co ważne, to kilkanaście naprawdę świetnych tytułów dla dzieci. Ale i dla dorosłych ukazała się masa znakomitych komiksów. Dla każdego coś. Serio. Dla każdego.

Festiwale i spotkania

Brałem w tym roku udział w dwóch zaledwie festiwalach – Ligaturze i MFKiG. O festiwalu łódzkim pisałem tutaj. Ligatura mi się podobała i z roku na rok jest w moim mniemaniu coraz lepsza.

Ponieważ to blog biblioteczny zatem warto przypomnieć, że od samego początku festiwal gdański, na który w tym roku nie udało mi się dojechać, organizuje przede wszystkim biblioteka – a dokładnie brygada z Pracowni Komiksowej. Cieszę się, że tradycję podtrzymują i życzę jak najlepiej na następne lata – podobnie jak i innym organizowanym przez nich wydarzeniom – w tym Projektowi 24h oraz różnym wystawom, w które są zamieszani.

Duży szacunek dla Małopolskiego Studia Komiksu za cykl Piątkowych Spotkań z Komiksem. Tydzień w tydzień organizować coraz to nowe spotkania, z nowymi gośćmi, nowymi tematami, różnymi prowadzącymi – to wymaga sporych nakładów sił i czasu. Nie wiem, jaka jest na spotkaniach frekwencja, ale brawa za systematyczność i kreatywność! Szkoda tylko, że MSK nie zamieszcza informacji po spotkaniach – o gościach, uczestnikach, dyskusjach. Szacunek także za próby rozkołysania festiwalu krakowskiego.

W przypadku Kolekcji Komiksów – po rocznej nieobecności reaktywowaliśmy Poznańską Dyskusyjną Akademię Komiksu. Na razie odbyły się trzy spotkania – z Iwoną Chmurą-Rutkowską, Jackiem Świdzińskim i Jerzym Szyłakiem. W planie są następne dwa – do lutego. Jest także zaplanowane spotkanie na kwiecień.

Najważniejsze wydarzenia

W moim odczuciu wydarzeń komiksowych zasługujących na miano wydarzenia roku było kilka. Pierwsze to nominowanie do Nagrody Nike komiksu Macieja Sieńczyka Przygody na bezludnej wyspie. Podtrzymuję moje zdanie, że to wydarzenie roku, mimo że Marek Turek starał się mnie (w bardzo ciekawym tekście) od opinii takiej odwieść.

Drugie wydarzenie, które może jest, a może nie jest warte odnotowania, to powstanie Łódzkiego Centrum Komiksu. W jaki sposób ta miejscówka odznaczy się na komiksowej i w ogóle kulturalnej mapie Polski – okaże się w przyszłości. Życzę w każdym razie, by prześcignęli firmę-Matkę – czyli Belgijskie Centrum Komiksu. Co ciekawe, w dotychczasowych podsumowaniach tego roku na komiksowych stronach wydarzenie to w ogóle nie zostało odnotowane, a wydaje mi się bardzo ważne dla długofalowych działań. Jak będzie naprawdę, pokaże jednak przyszłość. Na razie nie mają chyba nawet strony (albo nie potrafię szukać).

Jakoś istotne wydaje mi się również podjęcie przez Centralę działań na rynku brytyjskim. Jeśli się nie mylę, jest to pierwsza próba polskiego wydawnictwa komiksowego, by zaistnieć na rynku zachodnim. Trzymam kciuki, bo być może dla promocji polskiego komiksu poza granicami Polski okaże się ten ruch wydarzeniem przełomowym, czego życzę i Centrali i rodzimym twórcom.

Podobnie ważne było otwarcie pierwszej w Polsce galerii komiksu Cheap East oraz coraz większy rozpęd galerii ArtKomiks.

Książki o komiksie

W tym roku obrodziło, ale też już od kilku lat daje się zauważyć wzrost liczby publikacji poświęconych sztuce komiksu. W tym roku to między innymi publikacja Łukasza Kowalczuka o TM-Semic, Komiks kontra sztuka Barta Beaty’ego, dwa kolejne numery Zeszytów Komiksowych i ważna książka Jerzego Szyłaka Komiks w szponach miernoty. Ach, jeszcze książka o Marvel Comics, która zbiera świetne recenzje i głosy w sieci – ale tej jeszcze nie mam, ani u siebie na półce, ani w bibliotece.

O moich zastrzeżeniach w odniesieniu do książki Szyłaka pisałem na łamach Zeszytów Komiksowych. Tu powiem tyle, że pojawienie się tak ostrej, polemicznej książki, która bezlitośnie traktuje oponentów, to bardzo dobry znak, bo być może badania nad komiksem w Polsce przeszły z fazy pojedynczych publikacji na zadane tematy, do fazy polemik, ścierania się poglądów, perspektyw, do dyskusji. I to jest dobra i ważna strona tej książki.

A następny rok, jeśli wierzyć zapowiedziom, zapowiada się równie ciekawie. Wśród zapowiedzi m.in. książki Wojciecha Birka, na które bardzo czekam.

Spojrzenie w przeszłość

Wydawnictwo Komiksowe, nowy (i gdy się spojrzy na pierwsze wydane tytuły – poważny) gracz na rynku ruszył także z serią Dawny komiks polski. Seria pod redakcją Adama Ruska, wieloletniego pracownika Biblioteki Narodowej, jest bardzo ważną inicjatywą i trzymam kciuki za kolejne tomy. Mam tylko nadzieję, że kolejne tytuły będą miały lepszą szatę graficzną.

Kolekcja Komiksów

Z jednej strony, był to rok dość spokojny. Czytelnicy przychodzą, nowe tytuły na półkach się pojawiają. I o to chodzi. Najważniejszym jednak wydarzeniem, o którym dotychczas nie pisałem, bo czekałem, aż napłyną do mnie pierwsze opracowane tytuły (alem jest zbyt niecierpliwy) – jest z pewnością zakup przez Bibliotekę Uniwersytecką w Poznaniu ponad 700 woluminów komiksów i czasopism komiksowych z prywatnej kolekcji wybitnego scenografa, malarza, twórcy komiksów – niezwykłego artysty po prostu – Jerzego Skarżyńskiego. O kolekcji tej pewnie jeszcze napiszę, ale w moim osobistym komiksowym świecie jest to z pewnością wydarzenie roku. W Kolekcji Komiksów również. A przy tym bardzo ważnym przeżyciem było dla mnie poznanie przy tej okazji pani Aliny Skarżyńskiej, absolutnie niezwykłej i szalenie ciekawej osoby.

Komiks w bibliotece

Za ważne ponadto uważam: poświęcenie całego numeru Biuletynu EBIB tematyce komiksowej; coraz więcej imprez komiksowych w bibliotekach – od oczywistych, jak w Gdańsku, Poznaniu czy Krakowie, ale także w Opolu, poznańskiej Bibliotece Raczyńskich i innych, mniejszych książnicach. Oby tak dalej.

No i nieśmiertelna kwestia egzemplarza obowiązkowego. Przede wszystkim – serdeczne podziękowania dla tych wydawców, którzy chcą, przede wszystkim przysyłają, a także przekazują na festiwalach. Dzięki wielkie również za tegoroczne egzemplarze, za pamięć i chęć. Co do tych, którzy nawet nie odpowiadają na maile (a i takich wydawców jest kilku, zarówno wśród komiksowych, jak i mangowych oficyn) – cóż, to po prostu przykre. Ale jest nowy rok i amnestia smutków. Zatem radujmy się i z nadzieją patrzmy w przyszłość.

Wydarzenia w Polsce i na świecie

Tak, nie mylicie się. To nie pomyłka, że raz jeszcze wspominam o wydarzeniu w Polsce. Nie potrafię znaleźć informacji, do którego roku to się odnosi, a uważam, że było to bardzo ważne – umieszczenie komiksu w podstawie programowej dla szkół (wiem na pewno o podstawowych – o klasie III i VI, może jest i w innych). Że żaden wielki tekst na temat nie powstał na serwisach komiksowych (albo ja nie potrafię szukać) – no, to naprawdę nie rozumiem… A drugim wydarzeniem, tym razem zza oceanu – jest kolejne przyznanie Nagrody Eisnera dla bibliotek i bibliotekarzy. Dla mnie bomba.

Oba te  fakty odnoszą się do przeszłości dalszej niż ten rok, ale uważam, że trzeba o nich przypominać. Jak trzeba, to choćby i co roku.

Blog i Pulowerek

Niedługo miną dwa lata, odkąd prowadzę Komiks w bibliotece i kilka miesięcy, gdy goszczę na łamach Pulowerka (dzięki, Maciej!). Przez ten czas blog (a tekże wpisy na Pulowerku) nieco ewoluował, pojawiły się tematy, których początkowo nie planowałem, inne trochę oklapły, pojawiły się kolejne pomysły, do niektórych dawnych chciałbym wrócić. Najważniejsze tegoroczne efekty to nawiązanie współpracy z Pulowerkiem oraz Kolorowymi Zeszytami. I stała współpraca z Zeszytami Komiksowymi.

Cieszy mnie również, że zaglądają tu zarówno bibliotekarze, jak i osoby ze środowiska komiksowego – o to w tym między innymi chodziło – żeby jakoś te środowiska łączyć, kontaktować. Mam nadzieję, że to zadanie zarówno wpisy na blogu, jak i na Pulowerku choć w części spełniają.

A z najbliższych planów – niebawem zarówno na Komiksie w bibliotece,  jak i na Pulowerku zamieszczać będziemy wypowiedzi niektórych wydawców – tych, którzy odpowiedzieli na ankietę, którą rozesłałem (wydawców dobrałem z tej strony). W odpowiedziach tych będzie m.in. o bibliotekach, o współpracy, o możliwościach rabatów dla bibliotek, o egzemplarzu obowiązkowym i kilku innych kwestiach, które bardzo nas dotyczą. I będzie bardzo, bardzo różnie. Czasem krótko, czasem długo. Czasem przykro i gorzko, czasem miło i ciepło, czasem mądrze, czasem… hmmm… zaskakująco. Ale wszystkie te odpowiedzi, również zaskakujące, dają do myślenia. Wśród tych, którzy odpowiedzieli – m.in. Centrala, Timof, Hanami, Ongrys, ZinZin, ś.p. SmallPress, ProArte, Taurus, Wydawnictwo Komiksowe. Wszystkim bardzo dziękuję.

Zatem wypatrujcie!

A wszystkim, którzy tu zaglądają – serdecznie, serdecznie dziękuję. Bez Was to wszystko nie miałoby żadnego sensu.

I życzę spokojnego (lub nie), dobrego i pełnego fajnych przygód Nowego Roku.

comics_Kid:: stąd ::

A dla bardzo zainteresowanych tematem polecam podsumowanie na łamach Kolorowych Zeszytów, pióra Macieja Gierszewskiego, Bartłomieja Basisty i Krzysztofa Tymczyńskiego. Mówią bardzo rozsądnie i również o takich aspektach polskiego (i nie tylko) rynku komiksowego, o jakich ja nie wspomniałem.

About the author

  • Dziękuję za wspomnienie! Na rozpędzie obiecuję, że nie poprzestaniemy. 🙂

    • Rafał Wójcik

      To ważna inicjatywa, zatem trzymam kciuki. Jedyne, co mnie martwi, to rozpraszanie kolekcji i oryginalnych plansz.
      Ale biznes to biznes – rozumiem.

      • Rafał, jest wręcz odwrotnie. Mamy okazję byś świadkami powstawania pierwszych, bardzo interesujących i swiadomie prowadzonych kolekcji plansz komiksowych. To jest dopiero przed nami! A autorzy i tak sprzedawali swoje prace, teraz jedynie mają możliwość scedowania tego na nas, a sami moga zajmowac się po prostu tworzeniem. A jeśli chodzi o prace zagraniczne, to zauważ, że do tej pory nigdy nie było ich w takiej ilości w Polsce. W związku z czym kolekcje będą coraz ciekawsze. BTW, gratuluję zakupu kolekcji Skarżyńskich! Bardzo dobry ruch.

        • Rafał Wójcik

          Oczywiście, patrząc w ten sposób – jak najbardziej się zgadzam. Chodziło mi o rozpraszanie kolekcji np. wszystkich plansz danego dzieła. Ale tak jak napisałeś – autorzy i tak sprzedawali. Dziękuję! Ja też się cieszę, że te komiksy trafiły do nas. Myślę, że takich, z tego okresu i tych autorów – nie ma w żadnej polskiej bibliotece, prócz naszej teraz.

          • Dosyć, że nie ma wżadnej bibliotece, to jeszcez mam nadzieję, że tym zakupem zapoczątkowałeś nowy rozdział, pt. „Publiczne kolekcje sztuki komiksu”. A to znaczni większe wydarzenie, niż sam zakup 🙂 Mam andzieję, że do zobaczenia i do oglądnięcia zbiorów!