Sobotni popołudniowy dla tych co za ladą!

Dzisiejszego wpisu nie muszę pisać zza lady, bo siedzę sobie spokojnie przy prywatnym biurku i stukam sobie w klawisze z dala od bibliotecznego kurzu. Wyczerpałem miesięczny przydział sobotnich odsiadek, ale w zdecydowanie leniwą sobotę postanowiłem dorzucić newsów i ciekawostek do bibliotekarskiego ogniska. Bo pomimo że nie jest się na służbie, trzeba pamiętać o tych co za ladą! Oto kilka informacji, które powinny pomóc Wam zabić trochę czasu pozostałego z odsiadki…

Ostatnio coraz częściej zaglądam na twittera i znajduję tam coraz więcej ciekawych informacji. Dziś rano trafiłem na zdjęcie wrzucone przez współtwórcę amerykańskiego komiksu bibliotekarskiego „Unshelve” Billa Barnesa. Fajny pomysł na gadżety lub zachętę/grywalizację w bibliotece – zestaw harcerskich odznak w tematyce bibliotecznej:

https://pbs.twimg.com/media/Bexw42YCQAAXjup.jpg:large

Wypas!

***

Inna ciekawostka dnia to film, w którym Jurek Owsiak Oprowadza po swoim mieszkaniu, a tu nagle… biblioteczka w ubikacji! (zaczyna się ok. 6 minuty). Oczywiście to nie jest jedyne miejsce, gdzie przechowuje książki 😀

***

W tym tygodniu na kolana powaliło mnie zdjęcie udostępnione przez korespondenta BBC na Ukrainie, zrobione na Euromajdanie w Kijowie.

https://pbs.twimg.com/media/BeupREXCIAAKBu2.jpg:large

Ujęcie warte jakiejś nagrody 🙂

***

Z blogów wybrałem kilka ciekawostek, które powinny Wam się spodobać:

Piotr pokazuje nowe sowie „murale” w swojej wyremontowanej bibliotece:

http://2.bp.blogspot.com/-VeMJ4I_cOLw/UuA_bfU_fUI/AAAAAAAAAXM/2TC5c2U7JDo/s1600/PhotoFunia-blog.jpg

Eva Scriba jak zawsze bardzo „płodna” na swoim blogu, poleca między innymi reklamę krakowskiej księgarni „Pod Globusem”:

oraz biblioteko-farmę, gdzie można zamiast wypożyczenia książek wyhodować sobie trochę warzyw 🙂

Najbardziej spodobał mi się jednak tekst o relacji bibliotekarza z jego ladowym fotelem… pozwolę sobie zacytować w całości, jakby ktoś chciał wydrukować sobie i wręczać czytelnikom:

Zauważyłam pewną osobliwość, jeśli chodzi o krzesła, służące bibliotekarzom za ladą. Otóż niektóre modele zasysają użytkownika, nie pozwalając mu wstać. Bibliotekarz jest bezradny wobec niebezpiecznego mebla, który go obezwładnia, wręcz skleja ze sobą.
Użytkowniku, czytelniku, kliencie! Miej to na uwadze, gdy poprosisz o pomoc i usłyszysz, że „w bibliotece jest wolny dostęp”. To nie jest lenistwo czy brak chęci pomocy. Ten biedny bibliotekarz naprawdę nie może wstać. Czasem – na Twoją kolejną prośbę – uda mu się obezwładnić ten złowieszczy wytwór przemysłu meblarskiego. Wtedy z miną męczennika, z westchnieniem dobywającym się z walczącego z siłą grawitacji ciała, wstaje i podąża z Tobą do półki.
Zauważ drogi użytkowniku, że podobną cechą odznacza się ekran komputera, pochłaniający uwagę bibliotekarza niczym czarna dziura wszelakie kosmiczne dobro, co kontakt wzrokowy z Tobą – o powitalnym uśmiechu nie wspominając – czyni wręcz niemożliwym.
To nie zła wola to czyni, to zła materia. Niech moc będzie z Tobą, Czytelniku!
Stefan Kubow pisze o nowym otwarciu w jego bibliotece i o zatrudnianiu nowych pracowników. Najbardziej zaskoczył mnie wygląd procesu rekrutacji bibliotekarzy 🙂 Rozmowy kwalifikacyjne (w tym jedna przez Skype’a) przed gronem kilku bibliotekarzy i merytoryczna dyskusja nad kompetencjami kandydatów… jestem pod ogromnym wrażeniem i bardzo chciałbym, aby były to standardy powszechniej stosowane w naszej branży. Niestety wiemy, jak jest. Zatrudnia się albo osoby, które „trzeba” zatrudnić, albo bierze się kogoś, kto akurat jest pod ręką, zazwyczaj mocą autorytarnej decyzji jednoosobowego gremium w postaci dyrektora. Oby więcej takich rekrutacji, jak ta przeprowadzona przez Pana Stefana 🙂

Nasza znana i lubiana czytelniczka Alodia została nagrodzona w konkursie literackim SBP. Gratulujemy!

Lustro Biblioteki ogłasza wyniki drugiej edycji konkursu „Zakładka z przeszłości”:

Wśród najlepszych prac znalazła się historia Ewy Dombek o pamiątce sprzed 100 lat, opowiadanie Edyty Jaczewskiej opisujące enigmatyczną zagadkę z „przypadkowo” odnalezionej zakładki. Kolejny tekst to wspomnienia z lat dzieciństwa Magdaleny Świtały o pewnej pocztówce z wakacji. Prace były naprawdę dobrą lekturą, dlatego postanowiliśmy nagrodzić jeszcze dwie osoby, przyznając im wyróżnienia. Pierwsze wędruje do Leonarda Jaworskiego za intrygującą historię, którą napisało życie, natomiast drugi laur trafia do Marii Drypczewskiej za osobliwe odkrycie zakładek w jednej z powieści.

…a na zakończenie rysunkowy komentarz z bloga Agaty Matraś odnośnie obecnej aury:

http://1.bp.blogspot.com/-FONvPINGeGI/UuLgUE2F0GI/AAAAAAAABdI/0KKF5WszTWU/s1600/byledowiosny+copy.jpg

About the author

Założyciel portalu Pulowerek.pl. Bibliotekarz z łapanki, który jednak już się tutaj trochę zadomowił… Po kilku latach pracy nadal nie pojmuje idei MARC21, ale za to doskonale zrozumiał komiksy z Dilbertem i ma głowę pełną bibliotecznych absurdów. Oprócz pracy w bibliotece prowadzi własną firmę, kolekcjonuje filmy SF, a kiedy tylko może podróżuje po świecie.
  • Alodia

    dziękuję, rzeczywiście przeoczyłam :(, sorry taki mamy…:)