Kabaret Strasznych Panów – Agata Widzowska Pasiak

red-curtain

Mini sztuka w jednym akcie – część 16

MIEJSCE: Biblioteka Publiczna w Swarzędzu
OSOBY:
Bibliotekarz 1
Bibliotekarz 2
Sprzątaczka Merytoryczna
Czytelniczka

SCENA 1

Do biblioteki wchodzi Czytelniczka.

Cz: Dzień dobry. Chciałabym wypożyczyć książkę o rozmnażaniu pantofelków.
B2: Przykro mi, ale nie jest to możliwe.
Cz: Nie mają panowie w zbiorach książek o tej tematyce?
B2: Mamy bardzo dużo, ale pani już niczego nie mogę wypożyczyć.
Cz: Jak to?
B2: Z dniem 28 kwietnia bieżącego roku została pani ubytkowana.
Cz: Co??
B2: Tak jak powiedziałem. Ubytkowaliśmy panią wraz z czterdziestoma innymi użytkownikami. Chce pani zobaczyć protokół?
Cz: Pan chyba żartuje!
B2: Bynajmniej.
Cz: Chcę rozmawiać z dyrektorem tej biblioteki!

Wchodzi Bibliotekarz 1.

B1: Witam szanowną panią. W czym mogę pomóc?
Cz: Przychodzę do biblioteki publicznej, do której należę od sześciu lat i dowiaduję się, że jestem u b y t k o w a n a. Co to ma znaczyć??
B1: Droga pani, jesteśmy zmuszeni ubytkować czytelników szkodliwych społecznie i kulturowo, ewentualnie wybrakowanych emocjonalnie. Pani niestety, zalicza się do tych pierwszych. Bardzo nam przykro.
Cz: To jakaś paranoja!
B2: Od ubytku głowa nie boli.
B1: Czyżby pani zapomniała, że odmówiła pani udziału w plenerowej imprezie powitania wiosny? Kategorycznie broniła się pani przed odegraniem roli Marzanny i bezczelnie nie dała się pani utopić!
B2: Broniła się jak piskorz! Całe szczęście, że znaleźliśmy trzy ochotniczki z Kalmarii Zebrzydowskiej.
Cz: Chyba z Kalwarii…
B2: Nie wie pani, że kalmary są znakomitymi pływakami i poruszają się ruchem odrzutowym? W sam raz nadają się na Marzannę.
Cz: Dobrze się panowie czują? Słyszałam, że po ostatniej imprezie jeden z was przebywał długo w szpitalu. Myślę, że to jest znakomite miejsce dla obu panów!
B1: Dziękuję, że pani pyta o moje zdrowie, to miłe. Została pani jednak ubytkowana nieodwołalnie i żadne podlizywanie się niczego już nie zmieni.
Cz: Ja się nie podlizuję!
B2: Akurat!
B1: Niechże pani zrozumie, że ubytkowanie książek to już przeżytek. Książki nie mają osobowości prawnej, a ludzie tak. Sztuką i wyzwaniem jest więc selekcja i ubytkowanie użytkowników. Gdyby bibliotekarze w porę ubytkowali Hitlera, nie byłoby holokaustu! Kryteria i kategorie ustalamy oczywiście my, bibliotekarze. Oto one: zagubieni, zniszczeni, niecenzuralni, niewykorzystani, szkodliwi społecznie i kulturowo, wybrakowani emocjonalnie i wreszcie, bezwartościowi. Proszę zauważyć, że ubytkowanie jest bezbolesne i nie musimy usuwać pieczątek, ekslibrisów ani tatuaży z ciał. Spisujemy protokół i po krzyku.
Cz: To jakiś obłęd! Panowie są nienormalni!
B1: Proszę nas nie obrażać. To nie koniec świata, w każdej chwili może się pani zapisać do innej biblioteki.
B2 (pod nosem): Pod warunkiem, że jej od razu nie ubytkują…
B1: No, dobrze… myślę, że możemy coś dla pani zrobić. Będziemy panią ubytkować stopniowo, na raty. Zaczniemy od dołu, czyli od pantofelków, bo i tak je pani prędzej, czy później rozmnoży. Potem przeniesiemy się na północ, na azymut łydek, kolan, a następnie miednicy. Do czasu ubytkowania głowy może pani swobodnie czytać lekką literaturę kobiecą. Żadnych laureatów Nike! Po miednicy ubytkujemy strefę klatki piersiowej , więc nie będzie się można już wzruszać przy romansach. Zostaną pani tylko książki kucharskie, ewentualnie repetytoria z fizyki. Gdy ubytkujemy mózg, sprawa korzystania z naszej biblioteki będzie już ostatecznie przesądzona. Cały proces ubytkowania potrwa około tygodnia. To jedyne, co możemy dla pani zrobić…

Czytelniczka wachluje się zakładką do książki i opada na krzesło. Wchodzi Sprzątaczka Merytoryczna.

SM: Słucham i uszom nie wierzę! Proszę, to są książki o rozmnażaniu pantofelków, o które pani prosiła. (podaje je Czytelniczce)
B2: Pantofelki też ubytkujemy bez względu na ich osobowość prawną. Ileż można mieć par butów! Kobiety są pazerne i nieobliczalne!
B1 do SM: Pani Broniu! To niesubordynacja! Ubytkuję panią!
SM: Sama się ubytkowałam. Oto protokół. Od jutra sprzątają panowie sami i proszę nie zapomnieć o WC, rura przecieka.

Czytelniczka i Sprzątaczka Merytoryczna wychodzą.

B2 do B1: Będziemy tu sprzątać, czy się ubytkujemy?
B1: Obawiam się, że nie ma dla nas kategorii…

Koniec

About the author

Leave a Reply