Czytanie w ubikacji to temat opracowany i omówiony na wiele sposobów. To jeden z elementów otaczającej nas rzeczywistości, który dotykając tajemniczej sfery naszych zachowań za zamkniętymi drzwiami domu (a zasadniczo łazienki), budzi powszechne zainteresowanie i ciekawość. Oczywiście nie umknęło to uwadze Amerykańskich Naukowców, którzy podeszli do tematu w sposób analityczny, zebrali dane i przedstawili je w formie infografiki. Dziś przeanalizujemy te dane, tak abyśmy mogli stać się lepszymi bibliotekarzami!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

[To jest chyba jedyny rodzaj ubikacji w której nie odważyłbym się poczytać….]

Oto rzeczona infografika:

Bathroom-Reading-Infographic-e1403729139696

Przejdźmy teraz do analizy powyższego materiału, a przynajmniej jego najciekawszych elementów 🙂 Z danych zebranych w infografice wynika, że 86% mężczyzn i tylko 27% pań na kibelku dokonuje większości swojego czytelnictwa (dziś nie chodzi już tylko o czytanie z nośników papierowych, ale także z ekranów urządzeń mobilnych). Co do rzeczy które czytamy to w zdecydowanej czołówce są kolorowe czasopisma (38% panów przegląda „świerszczyki”, a 34% pań magazyny o dekorowaniu wnętrz), potem gazety, książki itd. Co ciekawe w ankiecie ujęte zostało iż czytamy na ubikacji etykiety od środków czystości, a 3% (amerykanów) ma zainstalowany w łazience telewizor.

Jeśli chodzi o książki to dominuje literatura lekka i rozrywkowa (nikt nie będzie się w łazience katował filozoficznymi podręcznikami ani powieściami grozy – zaparcie murowane!), czyli romanse u Pań i biografie sportowców oraz powieści kryminalne u Panów.

Bardzo ciekawe są dwa wnioski medyczne postawione na koniec infografiki. Pierwszy z nich dotyczy zwiększonego ryzyka pojawienia się hemoroidów u łazienkowych czytelników (zaradzić ma temu czytanie z zamkniętą deską…. ale gdzie wtedy cała zabawa i przyjemność?). Drugi wniosek dotyczy bakterii w ubikacji i jej otoczeniu – bardzo ciekawe, że naukowca odradzają czytanie ebooków, ponieważ bakterie dłużej żyją na twardych plastikowych powierzchniach niż na papierze. To akurat sensacyjna wiadomość dla zwolenników papierowych książek!

To tyle (na ten moment, badania ciągle trwają!) w temacie czytania na „kibelku”. Róbcie notatki, zbierajcie dane i uczulcie swoich czytelników na zagrożenia, które wiążą się z czytaniem książek w ubikacji!

About the author

Założyciel portalu Pulowerek.pl. Bibliotekarz z łapanki, który jednak już się tutaj trochę zadomowił… Po kilku latach pracy nadal nie pojmuje idei MARC21, ale za to doskonale zrozumiał komiksy z Dilbertem i ma głowę pełną bibliotecznych absurdów. Oprócz pracy w bibliotece prowadzi własną firmę, kolekcjonuje filmy SF, a kiedy tylko może podróżuje po świecie.
  • Ha! Nikt mi teraz nie powie, że czytnik jest bardziej higieniczny od papierowej książki. Btw. dziwi mnie brak komiksów na liście toaletowych lektur, nie wyobrażam sobie wyjścia do kibelka bez Giganta w garści 😉

    • miss

      z tego co ja widzę, to czytnik jest właśnie mniej higieniczny, bo na nim bakterie żyją dłużej… czytanie ze zrozumieniem się kłania 😉