Audiowizualny z dużą dawką energii i skandalem w tle

Po dłuższej przerwie wracamy z audiowizualnym przeglądem subiektywnie ciekawych filmów i filmików związanych z bibliotekami i książkami.

Ewidentnie największym przebojem youtube po wpisaniu hasła „Library” jest w ostatnich tygodniach studentka Kendra Sunderland, która wywołała skandal i została ukarana przez policję (oraz władze uczelni) ponieważ nagrała filmik rozbierając się w bibliotece Oregon State University. Oczywiście nie pokażemy tego filmiku. Jest wiele innych, w pełni cenzuralnych i ciekawych klipów do obejrzenia 🙂

Geocaching – czyli zabawa w poszukiwanie skrytek w publicznych miejscach dotarło do biblioteki:

***

Trend dla szafiarek – „Fashion Library”:

***

To jest dopiero coś dziwnego! Bookworm w bibliotece:

***

Kilka scen z niedawnego pożaru w Bibliotece Moskiewskiej Akademii Nauk:

***

Smieszna historia: podczas przygotowywania przypinek reklamowych dla biblioteki w Berkeley w Californi, wykonawca zrobił literówkę – zapomniał o jednej literce E i wyszło Berkley. Przypinki jednak nie wylądowały w koszu, a trafiły do biblioteki w odległym mieście, które nazywa się właśnie Berkley. Nic się nie zmarnowało:

***

Teraz pora na kącik z filmami rodzimej produkcji.

LipDub z Krasnobrody:

***

Twist&Szał – nie każdy wie co robić w bibliotece:

***

Co tak naprawdę dzieje się w bibliotece? (jeszcze raz bo warto)

***

Biblioteka Plenerowa:

***

Kolejny odcinek książkowego wideobloga ze Świecia:

***

Dawkę energii muzycznej zapewnia zespół Wet Socks ich piosenka „Library Card”:

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Nazywam się Maciej Rynarzewski. Jestem bibliotekarzem, ale takim trochę „inaczej”: mam zdecydowanie odmienne spojrzenie na biblioteki i bibliotekarstwo od urzędowo obowiązującego i nie boję się o tym mówić. Czasem ponoszę tego konsekwencje. Przeważnie piszę na wesoło i z dużą dawką ironii, momentami zdarza mi się zająć jakimś tematem całkiem na poważnie. Oprócz pracy w bibliotece prowadzę własną firmę (Mikroagencja Kreatywna), interesuję się science-fiction i chodzę na spacery z psem. Więcej o mnie znajdziecie tutaj.
Pulowerek na FB