Goście honorowi [Piątkową Porą #43]

Dziś Kraków i Wrocław stają się dla odwiedzających paryskie targi książki symbolami polskiej literatury. Francja czyni z wydarzeń literackich swój znak firmowy. Salon du Livre, powakacyjne „la rentrée littéraire” to z rozmachem nagłaśniane zaproszenia do literackiej degustacji. I właśnie teraz, piątkową porą (jako że wyjątkowość piątków jest już truizmem) otwiera się kolejna edycja Salon du livre de Paris, której gośćmi honorowymi są dwa słynące z „witalności literackiej” polskie miasta.

http://www.fnacspectacles.com/static/0/visuel/600/294/SALON-DU-LIVRE_2943355639667226005.jpg?1418046771000

Uczciwie nadmieniam, że wszelkie superlatywy dotyczące polskich autorów i ich książek są żywcem wzięte z materiałów promocyjnych publikowanych na francuskich stronach internetowych adresowanych do miłośników literatury. Francuzi snobują się z pietyzmem nie tylko na ojczyznę szampana, ale też na królestwo literatury. Podoba mi się ten snobizm. Objawia się w języku, jakim prezentowane są sylwetki autorów oraz rekomendacje ich utworów. Francuzi nie boją się wielkich słów i elegancko wyrażonego uznania.

http://www.revuegruppen.com/gruppen/wp-content/uploads/2015/02/PLAN-SALON-DU-LIVRE.jpg

Na www.lecteurs.com przybliża się odbiorcom polskich pisarzy i ich związki z zaproszonymi miastami. Nawet amatorce o polocie bliskim translatorowi Google trudno się oprzeć chęci przekładu na widok nagłówków: Polska – kraina poezji; Polska – historia w sercu Europy; Polska opowiada siebie w powieściach; Polska miniona – mistrz sztuki detektywistycznej. O Ewie Lipskiej czytamy: wielka polska poetka. O jej tomiku: Pomarańcza Newtona przywołuje z czułością i niepokojącym humorem, tematy miłości, szczęścia i radości życia. O Joannie Bator: uznana za ważną postać polskiej literatury, tłumaczona jest po raz pierwszy na francuski. Debiutem Bator na rynku francuskim jest „Piaskowa Góra”. I tylko w rodzimych internetach posucha, brak echa tych zasłużonych pochwał.

Co jeszcze będą mogli poznać francuskojęzyczni czytelnicy? „Tworki” Marka Bieńczyka, „Aleję Niepodległości” Krzysztofa Vargi, „Widma w mieście Breslau” Marka Krajewskiego, „Ziarno prawdy” Zygmunta Miłoszewskiego, „Oskarżoną: Wierę Gran” Agaty Tuszyńskiej. Oczywiście lista nazwisk pisarzy, poetów, eseistów jest dłuższa. Nie tylko premierowe przekłady, ale spotkania, dyskusje z autorami odgrywają istotną rolę. Przewiduję, że my wolelibyśmy kruszyć kopie w sporach typu:czemu Miłoszewski a nie Grzegorzewska? Zanim się ktoś obrazi na fakt, że polskiej literatury współczesnej nie reprezentuje dziś w Paryżu jego ulubiony pisarz, niech sprawdzi z jakimi wyobrażeniami o polskiej produkcji literackiej zmierzą się jej twórcy.

Wpisy pod informacją o obecności polskich książek na targach – aż dwa. W tym jeden pouczający: Rzeczywiście mało znani autorzy. Dla mnie literatura polska to Potocki „Rękopis znaleziony w Saragossie” i Gombrowicz. Jest jeszcze „Bębenek” wielka powieść Grassa, która dzieje się w Gdańsku. Nie zamierzam wcale ubolewać, że ktoś nad Sekwaną nie czytał jeszcze reportaży Tochmana, eseju Flaszena czy wiersza Urszuli Kozioł. Gorzej chyba, że mając czym zabłysnąć, niespecjalnie się tym cieszymy. Jakbyśmy sami nie byli przekonani o wartości promowania polskiej literatury za granicą.

A taki udany piątek dzisiaj, z rozmową Érica-Emmanuela Schmitta z Olgą Tokarczuk już o 14:30, startuje również w tym czasie Artur Domosławski, by mówić o mistrzu Kapuścińskim. Piątek fantastyczny, ale nie grzeszmy pychą i nie zapominajmy o sobocie i niedzieli. W weekend jeszcze Joanna Olech, Ryszard Krynicki, Tomasz Różycki, Grzegorz Rosiński o coraz bardziej popularnym komiksie, a o osławionym u nas ostatnio Grotowskim opowie Ludwik Flaszen. Choć w Paryżu raczej Grotowskiego znają, w końcu był drugim po Mickiewiczu polskim wykładowcą w Collège de France. I kto mi to ładnie zrelacjonuje? Telewizja śniadaniowa chyba nie. Szkoda, bo wszystkiego nie czytałam,  zwłaszcza „Rękopisu znalezionego w Saragossie”, a chciałabym wiedzieć, co budzi zainteresowanie odbiorców i jakie opinie wygłaszają znani u nas pisarze podczas jednego z największych wydarzeń literackich w Europie.

Kraków – Miasto Literatury UNESCO, Wrocław – Światowa Stolica Książki UNESCO 2016 przedstawiają bogaty program podczas tegorocznego Salon du Livre. Wszystko pięknie, ale przydałoby się wokół tego wydarzenia nieco zaraźliwego entuzjazmu. To ten rodzaj emocji, który dobrze się komponuje ze wszystkim, w tym z poranną kawą.

About the author