Wikipedia liczy 7473 tomy. Egzemplarz obowiązkowy dowiezie kolumna TIRów

Przywiązanie do papierowej formy książki wciąż trzyma się mocno, nawet wśród przodujących użytkowników internetów. Pewnie dlatego Pan Michael Mandiberg – nowojorski artysta przekonwertował, złożył do formatu książki i wydrukował anglojęzyczną Wikipedię. Całość liczy 7473 tomy… i zawiera stan na 7 kwietnia 2015 roku.

https://metrouk2.files.wordpress.com/2015/07/ad_175597071.jpg

Oczywiście całość to forma artystycznego happeningu i na razie „wydanych” zostało jedynie 106 tomów, które posłużyły za element artystycznej ekspozycji (razem z resztą w formie „namalowanej” na ścianie – bo nawet amerykańscy artyści nie mają takiego budżetu, żeby „druknąć” sobie Wikipedię). Jednak jakby ktoś chciał to całość została już „złożona” i „złamana” i czeka na wydrukowanie 🙂 To przecież tylko 11 i pół milionów artykułów w formie siedmiu i pół tysiąca tomów!

Jeszcze trochę cyfr: Każdy z 7473 liczy 700stron, do tego stworzony został także 36-tomowy indeks zawierający nazwiska i pseudonimy 7,5 mln internetowych autorów (zgodnie z wymogami licencji CC Wikipedii). Do tego musimy jeszcze dodać 91 tomów spisu treści i robi się nie lada… problem.

Wyobraźcie sobie egzemplarz obowiązkowy takiego wydawnictwa – prawie 8 tysięcy tomów. Czy wysłać go pocztą i skorzystać z ustawowej darmowej wysyłki egzemplarzy obowiązkowych? A może zorganizować konwój TIRów i dostarczyć je osobiście? Bo oczywiście należałoby pomnożyć te liczby przez kilkanaście, bo tyle miast powinien odwiedzić listonosz żeby dostarczyć wszystkie „obowiązkowe” egzemplarze obowiązkowe 🙂 Zadanie logistyczne godne superkomputera lub jednego bibliotekarza z kalkulatorem.

https://metrouk2.files.wordpress.com/2015/07/ad_175597085.jpg

… pomyślcie o tym 😀

 

 

http://natemat.pl/149301,artysta-wydrukowal-anglojezyczna-wikipedie-encyklopedia-zmiescila-sie-w-7473-tomach

About the author

Założyciel portalu Pulowerek.pl. Bibliotekarz z łapanki, który jednak już się tutaj trochę zadomowił… Po kilku latach pracy nadal nie pojmuje idei MARC21, ale za to doskonale zrozumiał komiksy z Dilbertem i ma głowę pełną bibliotecznych absurdów. Oprócz pracy w bibliotece prowadzi własną firmę, kolekcjonuje filmy SF, a kiedy tylko może podróżuje po świecie.

Leave a Reply