Sobotnio-niedzielny dyżur popołudniowy [68]

Wracam po dłuuuższej przerwie do tradycyjnego sobotniego „dyżuru popołudniowego”, czyli zebrania linków, ciekawostek i przemyśleń na koniec tygodnia pracy. Dla tych którzy jeszcze dziś pracują i dla tych którzy wypoczywają po całym tygodniu walki z czytelnictwem (a być może tekst ten dotrze do was dopiero w niedzielę więc…).

Biblioteka w Detroit czeka na skontrum

W kilku słowach chciałbym wyrazić jak dobrze (oj jak dobrze, dobrze, dobrze) jest wrócić do pisania dla bibliotekarskiej widowni po dość długiej przerwie regeneracyjnej. Brakowało mi tego poczucia, że tworzymy coś ciekawego dla ludzi z różnych zakątków kraju, że jesteśmy czytani i choć na chwilę Pulowerek staje się czymś ważnym nie tylko dla nas, osób, które go tworzą, ale też dla naszej społeczności. W nowej odsłonie będziemy szukali nowej drogi, tak jak zmieniło się przecież nasza bibliotekarsko-medialna rzeczywistość (o moich przemyśleniach w tym temacie postaram się trochę napisać w nadchodzącym tygodniu).

Przygotowując „Dyżur” zagłębiłem się w prasosferę poszukując informacji o tym co ciekawego działo w newsach. Oprócz standardowych wieści o tym jacy jesteśmy fajni i jakie fajne imprezy organizujemy (to przecież standard życia bibliotecznego, więc nie będę Was tym zalewał), znalazłem złowrogi tekst pod tytułem: Projektanci znajdą pracę, bibliotekarze bez szans. Nowe badania. Po raz kolejny świat nam mówi jesteśmy skazani… 🙂 Chyba jednak nie do końca się z tym zgadzam (choć z pewnością „tradycyjni” bibliotekarze będą musieli się zmieniać Ale my przecież wiemy o tym od dawna).

Wszystkim mieszkających w niedalekiej odległości od Opola możemy polecić spektakl „Śmierć przyjeżdża w środę”, w którym główną bohaterką jest szkolna bibliotekarka borykająca się z otaczającą nas rzeczywistością. Ha! Jakże prawdziwe.

***

Z blogów zdecydowanie hitem ostatnich dni był dla mnie wpis Charliego o jego bibliotekarskiej wyprawie do Etiopii gdzie szkolił, edukował i pomagał. Czytajcie tekst „Etiopia po powrocie…” i podziwiajcie zdjęcia z etiopskich bibliotek!

***

Dla przypomnienia wrzucam także informacje na temat tego co działo się na Pulowerku po naszej grudniowej reaktywacji. Poniżej zamieszczam jeszcze raz filmik z artykułu o kolejnej niezwykłej choince z kart katalogowych, którą zrobiliśmy w Bibliotece Uniwersyteckiej UWM w Olsztynie (to będzie chyba moja ulubiona książko-choinka!). A warto także zerknąć do tekstu Katarzyny Nowickiej o jej wrażeniach z VII Kongresu Bibliotek.

***

Chciałbym też dodać nową sekcję do „dyżuru”, zatytułowaną roboczo: wyszperane na pintereście. W tym tygodniu moją uwagę zwróciły:

Bombko-ozdoba z ciekawym motywem książkowym:

oraz choinka z książek (tak, doskonale wiem, że teraz mamy wszędzie pełno książkowych choinek, ale ta jest wykonana ze starych książek i nadal ma w sobie jakiś taki urok):

i na zakończenie jeszcze branżowy mem abyśmy wspólnie się uśmiechnęli:

Zanim popędzisz dalej, mam do Ciebie prośbę :)

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, możesz wesprzeć niezależnego bibliotekarskiego blogera. Zajrzyj proszę na mój profil na Patronite.pl i postaw mi wirtualną kawę

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej, przeczytaj tekst o tym dlaczego warto to zrobić

About the author

Nazywam się Maciej Rynarzewski. Jestem bibliotekarzem, ale takim trochę „inaczej”: mam zdecydowanie odmienne spojrzenie na biblioteki i bibliotekarstwo od urzędowo obowiązującego i nie boję się o tym mówić. Czasem ponoszę tego konsekwencje. Przeważnie piszę na wesoło i z dużą dawką ironii, momentami zdarza mi się zająć jakimś tematem całkiem na poważnie. Oprócz pracy w bibliotece prowadzę własną firmę (Mikroagencja Kreatywna), interesuję się science-fiction i chodzę na spacery z psem. Więcej o mnie znajdziecie tutaj.