By

katarzynabikowska
30
Cze

Tsundoku – to może spotkać każdego z nas

„Tsundoku” to typowe japońskie słowo oznaczające nowe książki, które piętrzą się na naszych półkach. Zdaniem Jonathana Crowa, pisarza i filmowca z Los Angeles, słowo „tsundoku”, powinno wejść na stałe do języka angielskiego, gdyż idealnie obrazuje osobliwość tego zjawiska. Japońskie słowo „tsundoku”, opisuje wygląd wielu bibliofilskich mieszkań. Jednak dalece mu do opisu stylowych domowych biblioteczek, których priorytetem jest dobrze wyglądać i dodać ich właścicielom pozoru humanistycznego...
Read More
01
Sie

„Quidditching” nowa moda na Harry Potera

Wspominaliśmy już o takich internetowych performansach jak owling i planking. Okazuje się że oprócz kładzenia się i kucania można, niczym turystka pędząca na sabat , podskoczyć na miotle. Dosłownie tak! Moda na nowe memy, tym różni się od innych, że pierwowzór posiada literackie korzenie, nakreślone przez J.K. Rowling. I choć przy opisie tego typu przedsięwzięć pada często słowo: obłąkany czy głupi, niepodważalne jest, że łączy ludzi...
Read More
21
Mar

Harlem Shake a bibliotekarski spokój

Przyznam szczerze, że zdumiało mnie co przeczytałam w brytyjskim Daily Mail (tekście podesłanym mi przez anglojęzyczną przyjaciółkę – tu chwila prywaty: dziękuję Ci Olu, nie przestawaj). Od jakiegoś czasu świat oszalał na punkcie spontanicznych akcji o nazwie Harlem Shake. Tak jak się spodziewałam moda dotarła również do biblioteki. Środowisko to zdaje się być idealnym tłem do maksymalnie półminutowego internetowego memu, gdzie na początku nic...
Read More
14
Mar

Biblioteczny „dresscode”

Nie ma co pisać przy długich wstępów, nie oszukujmy się, choćby ta prawda była z kategorii niewygodnych: istnieje styl „na bibliotekarkę”/ „bibliotekarza”! Czy są wśród nas specjaliści w danej dziedzinie? Niczym tańcząca z gwiazdami Kasia T. lub inne modowe stylistki wskażą bibliotekarskiej braci co jest trendy a co już passe, co założyć na konferencję, a co na oprowadzanie wycieczki lub zabawę z dziećmi...
Read More
28
Sie

Zanim powstały audiobooki, czyli lans na vinyle

Na naszym portalu zdarza nam się zaprezentować galerie przedstawiające znanych ludzi promujących czytelnictwo lub po prostu czytających. Nawet nie muszą być znani, czasem wystarczy że mają przed nosem książkę. To przecież takie intelektualnie seksowne. Przyznam się, że mam w tej kwestii swoich ulubieńców: Marylin Monroe i aktor o stu twarzach…JohnyDeep. Mogą nawet smażyć kaszankę ale jak równocześnie czytają to wyzwala to jakiś magnetyzm. Na portalu Retronaut zawierającym zdjęcia...
Read More