By

Katarzyna
09
Gru

VII Kongres Bibliotek Publicznych – bibliotekarze rulez! [Piątkową Porą #52]

Każdy uczestnik kongresu, ten zjawiający się po raz pierwszy i ten po raz –enty, czuje, że obecność bibliotekarzy jest celebrowana przez organizatorów. Bibliotekarz ma czuć się jak reprezentant ważnego miejsca, dynamicznie zmieniającej się branży i potrzebnej idei – łączenia ludzi, szukania dobrych rozwiązań dla lokalnych społeczności. Słowem, bibliotekarz to nie tylko very important person, ale też very interesting person. Tytuł tegorocznego kongresu: „Biblioteka to ja!”...
Read More
05
Lut

Dziewięciolatki i czytanie [Piątkową Porą #51]

Temat wszedł pod pióro za przyczyną „Fajnej ferajny” Moniki Kowaleczko-Szumowskiej. Książkę dla dzieci o powstaniu warszawskim syn sam zdjął z bibliotecznej półki i zaczął czytać już w bibliotece, „u mamy”. Sądziłam, że poczytamy wspólnie przed snem i ja przy okazji poznam nowość dla dzieci. Nie zdążyłam. Książka została pochłonięta. Zainteresowana zainteresowaniem Czytelnika Domowego spytałam o wrażenia. Wnioski nie ogłuszyły oryginalnością, ale zostały wypowiedziane z entuzjazmem. Nie wypada nie odwołać się do źródła: książka...
Read More
13
Lis

Biblioteka, głupcze! [Piątkową Porą #50]

Dlaczego nie dodać sobie animuszu i nie pozwolić sobie na odrobinę nonszalancji? Parafraza nośnego hasła ukutego w nieustannie podziwianych Stanach Zjednoczonych jest sprawdzonym sposobem na nagłówek prasowy a może nawet na tytuł poradnika z zakresu rzecznictwa. Z takiego poradnika mogliby skorzystać słusznie zniecierpliwieni bibliotekarze walczący z ostatnimi bastionami troglodytyzmu (po co komu biblioteka). Magda Jethon, szefowa radiowej Trójki, w jednym z wywiadów wyjaśniała, że na prywatną ekstrawagancję trzeba zapracować. Jej...
Read More
02
Paź

Jak tu się określić? [Piątkową Porą #49]

Nie jestem bibliotekarzem, bo nie legitymizuje mnie stosowny dyplom, tylko podyplomówka. Nie jestem bibliotekarzem, bo bibliotekarz tylko siedzi i owija (nie w bawełnę, tylko we folię). Nie jestem bibliotekarzem, bo ludzie nader często mylą go z psychoterapeutą, a do bycia psychoterapeutą mam jeszcze mniej predyspozycji niż do bycia bibliotekarzem. Nie jestem bibliotekarzem, bo zbawianie świata notorycznie mi się nie udaje, a tak między nami… coraz częściej grzeszę myślą, żeby sobie to odpuścić (sic!)....
Read More
23
Lip

Dyskrecja w czytaniu [Piątkową Porą #48]

Wreszcie elektroniczny gadżet nie odziera nas z prywatności, ale, przeciwnie, pozwala ją zachować. Co to takiego? Pospolity e-czytnik. Na profilu Paryskich Targów Książki zamieszczono link do tekstu, w którym ogłasza się eksplozję pobrań powieści erotycznych w formatach przeznaczonych na czytniki. W metrze, pociągu, samolocie, parku czytamy sobie nie obnosząc się z okładką i tylko ewentualny niezdrowy rumieniec może nas zdradzić. Tak, trafnie się domyślacie, zjawisko zrodziło się...
Read More
05
Cze

Atrakcyjnie o bibliotekarzu [Piątkową porą #47]

Nr 10 „Świerszczyka” z 15 maja tego roku jest w całości poświęcony bibliotece i bibliotekarzom. Fakt godny pochwały, bo bibliotekarskiej propagandy nigdy za wiele, a wiadomo, że indoktrynację najlepiej rozpoczynać od dziecka. Zatem czytelnicy zacnego dwutygodnika widzą w bibliotece Czarownicę Irenkę, szkolna wycieczka odwiedza Bibliotekę Narodową, Bajetan Hops przekonuje się do biblioteki po spędzeniu w niej „magicznej nocy z elfami”. Na tym nie koniec. Są jeszcze ćwiczenia pozwalające zrozumieć, czym...
Read More
01
Maj

Jak czytanie wyprowadza w pole [Piątkową Porą #46]

W skrajnie zmiennych warunkach pogodowych przyjmujemy do wiadomości fakt, iż trwa teoretyczna wiosna. Jak poucza fraza roku laureatki plebiscytu „Srebrne Usta”: Sorry, taki mamy klimat. Skoro jednak chwilowo nie musimy się martwić o zapasy soli drogowej, ryzykujemy wyjście z książką na powietrze. Nie mogę napisać, że „zaklinamy rzeczywistość”, bo sam Redaktor Naczelny Pulowerka skradł mi to określenie już na początku kwietnia pisząc o czytaniu w plenerze. Bibliotekarskie...
Read More
17
Kwi

Precz z twardymi okładkami! [Piątkową porą #45]

Twarda oprawa oznacza wyższą cenę książki, a wyższa cena oznacza barierę w upowszechnianiu jej treści. Zatem dla Karola Jałochowskiego (o którym za chwilę) twarda okładka stała się symbolem ograniczonego dostępu do wiedzy w sferze publicznej. Idee, wyniki badań, nowe tezy powinny przenikać z jednej dziedziny nauki do drugiej oraz do umysłów wszystkich zainteresowanych. Ruch myśli powinien być swobodny, a uczestnictwo w nim możliwie tanie. Dlaczego? [Zdj....
Read More
27
Mar

Multitasker? To bibliotekarz! [Piątkową Porą #44]

Nowe dla mnie słowo odkryłam w artykule Roberta Siewiorka Frajerzy ery Twittera opublikowanym w Magazynie Świątecznym Gazety Wyborczej z 21-22 marca 2015 r. Nim autor wyjaśnił obszernie, co cechuje multitaskera już mi zaświtało: wielozadaniowiec to przecież bibliotekarz.Ta cecha bibliotekarza stała się tak banalna w autocharakterystyce branży, że żadnym odkryciem nie jest. Ale chyba zaczyna być problemem. Robert Siewiorek wytrwale tworzy nawigację, która ma naprowadzić nas na drogę...
Read More
20
Mar

Goście honorowi [Piątkową Porą #43]

Dziś Kraków i Wrocław stają się dla odwiedzających paryskie targi książki symbolami polskiej literatury. Francja czyni z wydarzeń literackich swój znak firmowy. Salon du Livre, powakacyjne „la rentrée littéraire” to z rozmachem nagłaśniane zaproszenia do literackiej degustacji. I właśnie teraz, piątkową porą (jako że wyjątkowość piątków jest już truizmem) otwiera się kolejna edycja Salon du livre de Paris, której gośćmi honorowymi są dwa...
Read More
1 2 3 6