Category

Felieton
23
Lip

Operator automatycznej biblioteki [Felieton Evy Scriby #11]

Przeczytałam, że w Chinach istnieją biblioteki samoobsługowe na wzór popularnych automatów z napojami. W takiej maszynie mieści się około trzystu książek – każda oznaczona jest numerem, który wprowadza się na klawiaturze, chcąc daną pozycję wypożyczyć. Zanim jednak książka trafi do rąk niecierpliwego czytelnika niczym puszka zimnej Coca-Coli, trzeba położyć na skanerze dowód i wpłacić równowartość...
Więcej
16
Lip

Pod szczęśliwą gwiazdą [Felieton Evy Scriby #10]

Zastanawiałam się czy w dzień moich narodzin na świat przyszedł jakiś znany już światu pisarz. Okazało się, że nie. Mam szansę być pierwsza. W dniu kiedy opuszczałam bezpieczne łono matki, ostatnie tchnienie wydawał pisarz Eugenio Montale, laureat literackiej Nagrody Nobla w 1975 roku. Często odwiedzał on biblioteki i poświęcał się swojej największej pasji – pisaniu....
Więcej
09
Lip

Na plaży fajnie jest [Felieton Evy Scriby #9]

Śpiewała kiedyś Majka Jeżowska i zdaje się nadal wykonuje tę piosenkę na przeróżnych festynach. We mnie plaża wzbudza różne uczucia – z jednej strony radość – bo ciepły piasek jest zapowiedzią przyjemnej wodnej kąpieli, a z drugiej strony – obawę, że przyjdzie ktoś z Greenpeace i wrzuci mnie do wody. Czas beztroskiego biegania po plaży...
Więcej
02
Lip

Bzzzzz… [Felieton Evy Scriby #8]

Wiosną i latem ożywa moja miłość do filmów przyrodniczych. Jakby to, co obserwuję dookoła nie mogło mnie nasycić. I tak podpatrując przeróżne stworzenia dochodzę do wniosku, że wiele mamy wspólnego. Taka na przykład mrówka grzybiarka. Ona jest niczym bibliotekarz. Też musi kombinować by przetrwać. Mrówka ta żywi się jednym gatunkiem grzyba. Aby mógł się rozwinąć...
Więcej
25
Cze

Znajdź partnera w bibliotece [felieton Evy Scriby #7]

Tytuł felietonu nie jest  hasłem ogólnopolskiej akcji jakiegoś portalu randkowego, za cel stawiającego sobie sparowanie jak największej liczby miłośników książek. Aczkolwiek może nie byłby to taki zły pomysł, wszak nic nie łączy ludzi lepiej niż wspólna pasja. No, może jeszcze kredyt mieszkaniowy i ślub kościelny, ale nie o ludzkich nieszczęściach będzie tu mowa a o...
Więcej
18
Cze

Euro? spoko! [Felieton Evy Scriby #6]

Zadzwoniłam do koleżanki. Pomyślałam sobie, że skoro małżonek jej wlepia oczy w ekran telewizora oglądając niezwykle ważny mecz, ona bidulka się nudzi. Jakież było moje zdziwienie, kiedy usłyszałam, że jednak ogląda futbolowe zmagania i jakoś się przemogła. No, ja się nie przemogłam. Nawet, gdy po murawie śmigali biało-czerwoni. Patriotyzmu we mnie tyle, co kobiety w...
Więcej
11
Cze

Mamoniowa, albo jak bibliotekarka z inżynierem… [Felieton Evy Scriby #5]

Przeczytałam, że pary, pracujące w tym samym zawodzie należą do związków wysokiego ryzyka. Trudniej jest im utrzymać równowagę między obowiązkami zawodowymi a życiem prywatnym, a zazdrość o pozycję zawodową partnera i wzajemna rywalizacja, przyczyniają się do niestałości relacji. Zastanawiam się ile w naszej profesji jest takich związków. Osobiście nigdy nie dzieliłam stołu i łoża z...
Więcej
04
Cze

Substytucja [Felieton Evy Scriby #4]

W podróż zabieram ze sobą zawsze trzy książki. Tak żeby mieć co czytać w obie strony – jeszcze nie zdarzyło mi się z podróży nie wrócić – i jeden egzemplarz na zapas, w razie brzydkiej pogody w miejscu przeznaczenia albo nieciekawego towarzystwa. Zazwyczaj podróżuję pociągiem a tu nie zawsze otoczenie sprzyja czytaniu – miłośnika jajek...
Więcej
28
Maj

Książkofilia [Felieton Evy Scriby #3]

Siedzę w pracy. Kataloguję zawzięcie. Język na brodzie, pot na czole, jedno ucho skierowane na radio, drugie na drzwi wejściowe do służbowego pokoju (w razie, gdyby nadchodził szef). W głośnikach Powtórka z Rozrywki. Jeden z kabareciarzy wyjaśnia w swym skeczu znaczenie trudnych wyrazów. Według niego bibliofil to zboczeniec grasujący w bibliotekach i czytelniach. Bardzo mnie...
Więcej
21
Maj

Angry Reader [Felieton Evy Scriby #2]

Przeczytałam, że istnieje aplikacja na iPhone’a, która pomaga programować sny. Wystarczy wybrać wariant (np. plażowanie), a gdy nadejdzie sen telefon uruchamia dźwięki (np. szum fal), powodujące, że człowiek rano budzi się wypoczęty. Trochę przeraża mnie ta ludzka potrzeba kontroli nad wszystkim, nawet snami. I choć sterowanie snami nie jest zjawiskiem nowym – pamiętam jak przeczytałam...
Więcej
1 14 15 16 17
Pulowerek na FB