Tag

felieton
20
Wrz

Co by tu jeszcze zmajstrować, czyli ciekawe pomysły

Podczas dziesiątek branżowych imprez i spotkań z innymi bibliotekarzami, w rozmowach i debatach wybuchały mi w głowie różne ciekawe pomysły branżowe do zrealizowania na pulowerku i w tzw. „realu”. Czasem były one jedynie chwilowym przebłyskiem, bywało jednak że na dłużej gościły „pod kopułą”. Co by tu jeszcze zmajstrować? Zapraszam na przegląd mniej lub bardziej szalonych...
Więcej
13
Maj

Dlaczego kura przeszła przez ulicę? [Felieton Evy Scriby #34]

Nie obchodzi mnie specjalnie, co było pierwsze – jajko czy kura. Ptak ten zresztą w ogóle nie wzbudza we mnie większych uczuć. Ani go nie jem, ani nie obserwuję z zachwytem jak takiego wróbla czy sikorkę. Ot, kura jaka jest każdy widzi. A zwierzę to – powszechnie uznawane za niezbyt lotne (i nie tyczy się...
Więcej
29
Paź

Opowiem wam moją historię, czyli jak trafiłam do biblioteki [Felieton Evy Scriby #24]

Jest zimny, lutowy poranek. Zaspana wchodzę do środka budynku i docieram do metalowej szafki w szatni gdzie wisi służbowe ubranie – spódnica, biała koszula i chustka pod szyję w kolorze granatowym. Przebieram się szybko bo zaraz otwarcie. Biegiem po kasetkę z pieniędzmi i już jestem – zwarta i gotowa w punkcie obsługi klienta jednego z...
Więcej
21
Maj

Angry Reader [Felieton Evy Scriby #2]

Przeczytałam, że istnieje aplikacja na iPhone’a, która pomaga programować sny. Wystarczy wybrać wariant (np. plażowanie), a gdy nadejdzie sen telefon uruchamia dźwięki (np. szum fal), powodujące, że człowiek rano budzi się wypoczęty. Trochę przeraża mnie ta ludzka potrzeba kontroli nad wszystkim, nawet snami. I choć sterowanie snami nie jest zjawiskiem nowym – pamiętam jak przeczytałam...
Więcej
14
Maj

Wątła klata Mickiewicza [Felieton Evy Scriby #1]

[Pulowerek wita na swoich łamach Eve Scribe, która na naszych łamach prezentować będzie autorskie felietony. Żeby nie przeciągać oddajemy głos wschodzącej gwieździe Pulowerka…] Czytam o pewnej kobiecie, która ma osiemdziesiąt lat i zna całego Pana Tadeusza na pamięć. Ja wprawdzie też rozpoznałabym fizjonomię swojego narzeczonego nawet z zamkniętymi oczami, ale w tym przypadku chodzi o...
Więcej
05
Sie

Biblioteka kuźnią pomysłów… nie zawsze mądrych.

Praca w bibliotece to dla mnie wciąż i na nowo niesamowicie stymulujące intelektualnie zajęcie. Nie chodzi już nawet o wyzierające na człowieka z każdego kąta książki. Przed tym jeszcze można się obronić. Biblioteka to jednak także współpracownicy, czytelnicy i rozmowy z nimi przy rytualnej herbacie/kawie (a ostatnio także yerba mate…). A z tego to już...
Więcej
18
Mar

Pracownik rotacyjny

Biblioteka. Instytucja złożona. W sensie metafizycznym jak i fizycznym po prostu. Wielki budynek, którego poszczególne poziomy skrywają niezliczone ilości książek oraz nieco mniejsze ilości pracowników, którzy zajmują się czynnościami, o których przeciętny czytelnik nie ma pojęcia. Bo który student (oprócz studentów bibliotekoznawstwa i archiwistyki) wie co to jest skontrum albo znak proweniencyjny, który wie, iż przyjęcie...
Więcej
19
Lis

Bibliotekarz celebrytą?

Czy potrafilibyście wyobrazić sobie sytuację, w której ktoś taki jak my – zwyczajny z pozoru bibliotekarz – zostałby obdarzony przyjemnością bycia celebrytą (lub celebrytem – wyrażenie to występuje w obu odmianach gramatycznych)? Po pierwsze z pomocą jakiego poparcia miałby ów pracownik biblioteki zostać osobą znaną z tego, że jest znana? Musiałby co najmniej: uratować życie...
Więcej
05
Lis

Wielka draka w małej czytelni

To życie przynosi najbardziej trafne obserwacje i nic nie pisze lepszej fabuły niż bezpośrednie odniesienie do otaczającej nas rzeczywistości. Z kolei jeśli mówimy o realizmie w wydaniu życia bibliotecznego, to zauważyłem, że często jest to realizm magiczno-komiczny. *** Czasem warto przejść na drugą stronę barykady, żeby spojrzeć innym okiem na Bibliotekę. Kiedy czynię tak i...
Więcej
06
Paź

Zbędna wiedza niezbędna

Człowiek od człowieka różni się oprócz wszystkiego, jeszcze dodatkowo zasobem specyficznej wiedzy, którą nazwać możemy wiedzą niezbędnie zbędną. Nabywamy taką wiedzę w procesie nieświadomej socjalizacji (i degeneracji) towarzyszącej procesowi rozwoju. Oto kilka przykładów takiej właśnie pseudowiedzy z różnorodnych dziedzin życia: Czy pokrzywy parzą. Jaki kolor włosów ma brunetka a jaki szatynka. Czy stalaktyt to ten...
Więcej
1 2
Pulowerek na FB