Artykuły otagowane jako: komiks który wydarzył się naprawdę
Gablotka »
Czuję się osobiście ubawiony tym tekstem jako wielki, swego dziecięcego czasu, fan Muminków. Teraz widzę, że są to opowieści rozgrywające się na wielu poziomach i każdy interpretator znajdzie argumenty (czasem może i słuszne) na potwierdzenie swoich, nawet najbardziej radykalnych nawet tez. Czy to będzie przemycanie i propagowanie wątków homoseksualnych, socjalistycznych czy namawianie do sodomii i kazirodztwa, uważny -acz nieprzychylny – obserwator znajdzie na to swoje dowody koronne w lekturze Muminków. Z drugiej strony chyba coś nie tak musi być z człowiekiem, który szuka takich rzeczy w książkach dla dzieci… bo …
Gablotka »
Pewnie znacie z własnej praktyki zawodowej setki takich omyłek literacki i równie dużo upartych czytelników, którzy chcą koniecznie przeczytać “Pajacyka” Elizy Orzeszkowej i nie wezmą żadnej innej książki. Errare humanum est. A rzeczą czytelnika jest być niestety upartym. Dlatego trenujcie cierpliwość i trenujcie na sucho z koleżankami i kolegami z pracy. Poniżej materiał poglądowy do ćwiczeń…
…zapraszamy na kolejny odcinek komiksu z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [28] – pajac Orzeszkowej
Gablotka »
Gablotka »
Biblioteka to magnes na wszelkiego rodzaju dziwaków… czasem mam wrażenie, że moc ta działa po obu stronach lady… Z pewnością jednak komiksy Agaty to magnes na czytelników! Dziś prezentujemy kolejny odcinek najpopularniejszej serii komiksowej polskiego bibliotekarstwa. Jeszcze przez sto lat nasi potomkowie będą o nich opowiadać przy ogniskach w swoich sagach. Tymczasem nie zapominajcie że pomiędzy regałami czają się tajemniczy “Oni”, a my…
…zapraszamy na kolejny odcinek komiksu z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [25] – Oni
Gablotka »
Pozwolę sobie zacytować Agatę:
“Jedną z mrocznych stron siedzenia w domu na długim urlopie jest brak dostępu do książek. Pracując na co dzień w bibliotece już zdążyłam odwyknąć od sytuacji, że snuję się po zamkniętej przestrzeni marudząc: “Nie mam co czytać…”, bo zawsze był codzienny dostęp do suto zaopatrzonych regałów. No, ale teraz do biblioteki mam naprawdę daleko – zarówno o tej mojej zarobkowej, jak i do jakiejkolwiek najbliższej, a kiedy spadły śniegi, to w ogóle jesteśmy tu z Lunią nieco zagrzebane na tym naszym osiedlu. W związku z powyższym, zdarza …
Gablotka »
Jako że mróz trzyma w całej Polsce, przyda się nam nieco cieplejszych, plażowo-wakacyjnych wspomnień. Ech, to ciepłe słoneczko…
A dziś środa, więc fanów Gackolandii nie możemy zawieść. Prezentujemy więc komiks nieco mniej biblioteczny, bardziej wakacyjny. W dzisiejszym odcinku bohaterowie Gackolandii ocierają się o sławę i nie tylko…
MM
Gablotka »
Komiksowa saga trwa. Jak widać praca w bibliotece przynosi niekończące się nigdy inspiracje twórcze. Jak to mawiają “mało płacą, ale chociaż jest wesoło”. I tego trzeba się trzymać. Agata pokazuje nam to co środę w formie obrazkowej.
…zapraszamy na kolejny odcinek komiksu z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [21] – Tove Jansson był kobietą
Gablotka »
Jako bibliotekarze miewamy zapewne różne lęki. To się przyśni książka której przez przypadek urwaliśmy okładkę, to nas będzie straszył użytkownik z dużą karą, albo źle zrobiony opis do NUKATU będzie podgrywał nas niczym sęp na skałach Kaukazu. Zależy kto co ma na sumieniu. Najgorzej jak zaczniemy takie rzeczy widzieć w “reali”. Wtedy czym prędzej na urlop. Jednak na rzie do sezonu urlopowego jeszcze daleko, więc musimy żyć z naszymi lękami. Dziś oswaja nas z jednym z takich lęków Agata…
…zapraszamy na kolejny odcinek komiksu z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [21] …
Gablotka »
Po tygodniowej przerwie, już w nowym roku wracamy do bibliotekarskich komiksów z Gackolandii. Tym razem o tym jak czytelnicy próbują złamać, niezłomną wszak, wolę bibliotekarza. Groźbą, prośbą i szantażem. My jednak jesteśmy zaimpregnowani na te metody. Jedyne co to nasza stalowa wola może się jedynie ugiąć. Każdy ma swój archetypiczny kryptonit i kiedy czytelnik odkryje jego moc to już po nas. Ja zawsze “wymiękam” kiedy czytelnik ( a częściej czytelniczka) jest miły i zaatakuje mnie szerokim uśmiechem. Wy także na pewno macie swój kryptonit, ale o tym sza! Tymczasem…
…zapraszamy na …
Gablotka »
Nie zapomnieliśmy o środowym rytuale. Po prostu dzieli on tą środę z wynikami konkursu. Dziś komiksowej serii stuknęła druga dziesiątka komiksów. To już nie byle co! Poważna seria. Pozostaje się tylko zastanawiać kiedy pojawi się wydanie albumowe komiksu. A może któreś z bibliotekarskich czasopism chciałoby umieścić komiks Agaty w (komercyjnej) przestrzeni papierowej? Autorka na pewno by się ucieszyła. Chętnych red’nacz-ów prosimy o kontakt bezpośredni do autorki lub przez nasz portal.
Tymczasem zapraszamy na kolejny odcinek komiksu z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [20] – Misja
Gablotka »
Jak co środę zapraszamy do naszej stałej rubryki komiksowej, w której rolę główną gra Agata i jej niezliczone biblioteczne pomysły, zazwyczaj z życia wzięte.
Czasami zastanawiamy się, czy kiedykolwiek Agacie braknie tego typu pomysłów na kolejne odcinki komiksów i za każdym razem dochodzimy do wniosku, że czytelnicy, ci mali i ci więksi, zawsze będą niekończącym się źródłem inspiracji.
Tym bardziej, że wystarczy nam rzut oka za ocean, na amerykański biblioteczny komiks Unshelved. Ukazuje się on od 2002 roku i pomysłów jakoś nie brakuje. Więc śpimy spokojni, że w przyszłym tygodniu …
Gablotka »
Chyba każdemu z nas zdarza się przenosić zawodowe przyzwyczajenia do “reala”. Wyrównywanie książek na domowych półkach, nagłe niedzielne skontrum zbiorów, czy alfabetyczne i dziedzinowe segregowanie zasobów szafki z makaronami. Ciągłe uciszanie rodziny i wciskanie na swoje latorośle obowiązkowych pulowerków [wszak jesień chłodna]. Nie bójmy się powiedzieć że to są nasze zawodowe przywary, które z pracy pełzną za nami w prywatne życie. No ale mam nadzieję, że choć trochę możecie się wyżyć na naszym portalu i dzięki temu nie jest to aż tak mocno odczuwalne przez współdomowników.
Mamy wielką przyjemność gościć na …
Gablotka »
Na pewno wielu czytelników sięga do pulowerka przede wszystkim dla naszej komiksowej środy. Komiks jest z pewnością medium, które doskonale nadaje się do opisywania naszej, jakże często, abstrakcyjnej rzeczywistości bibliotecznej. Codzienne sytuacje, anegdoty, śmiesznostki tylko czekają żeby uwiecznić je w obrazkowej formie. Zwięźle, trafnie i estetycznie. Może kiedyś nazbiera się tych komiksów na jakieś zwarte wydawnictwo? Kto wie… ja tam jestem dobrej myśli.
Mamy wielką przyjemność gościć na naszych stronach kolejny komiks z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [17] – Fanklub
Gablotka »
Święto narodowe nie przeszkadza nam w żadnym wypadku w naszej mesjańskiej działalności na rzecz oświecenia bibliotekarzy różnych kształtów i maści. Tym bardziej wykorzystamy czas wolny od pracy w celu pracy redaktorskiej i koncepcyjnej.
Jak co środę sięgamy do worka z komiksowymi niespodziankami i udostępniamy najbardziej smakowite kreski naszym czytelnikom.
Mamy wielką przyjemność gościć na naszych stronach kolejny komiks z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [16] – Czasem trzeba się zeszmacić
Miłego wypoczynku w dniu wolnym od pracy życzy
Pulowerek
Gablotka »
Zmęczenie w pracy dopada każdego, szczególnie jeśli tak jak większość z nas, musimy pracować w systemie dwuzmianowym lub co najmniej niestandardowym. A przy okazji sprawdza się to że wysiłek umysłowy męczy równie mocno jak fizyczny. Swego czasu miałem marzenie zakupić dmuchaną kanapę wielofunkcyjną, która pozwoliłaby na odrobinę regeneracyjnej drzemki w zaciszu zaplecza, a jednocześnie łatwo dała się skryć przed czujnym wzrokiem przełożonych.
Mamy wielką przyjemność gościć na naszych stronach kolejny komiks z Gackolandii:
Komiks, który wydarzył się naprawdę [15] – Jasne jak słoń…
Życzę miłych snów w pracy i zawsze jednego oka otwartego …
















